reklama

Rak piersi - walka

Wybaczcie, nie miałam siły żeby napisać na swieta czy nowy rok. Musiałam przetrawić, i zaakceptować nową rzeczywistość... na wózku. Walka ciągle trwa. Wlasnie rozpoczęłam tour po lekarzach szpitalach, w poszukiwaniu zdrowia i nadzieji że bedzie lepiej. Proszę o wparcie, każda wpłata pomaga w moim leczeniu
 

Załączniki

  • 20250102_130720.jpg
    20250102_130720.jpg
    656,1 KB · Wyświetleń: 246
reklama

Chyba teraz jest tutaj dlatego tamto zamknęła. Trzymam kciuki 🥺
 
Witajcie moje drogie ❤️ dziekuje Wam za pamięć. Ja nie mam siły na nic. Ciagle coś...Za dużo wszystkiego.
Zbiórki tamte się skończyły czasowo, ale nie miałam siły ani czasu na aktualizacje, pozatym za duzo procent biorą, więc nie wiem sama czy jest sens.
Po wózku, z kolejnych nowości to przyszły nowe przerzuty. I to mnie.. ehh Nie miałam nawet ... żeby pisać coś.. i nie wiem nadal jak to wszystko ubrać w słowa... Dla chcących mi pomóc w tej walce link. Tam informacja o 1.5%
A dla dobrych serduszek chcacych mi pomóc bezpośrednio- to kontakt na maila najlepiej 80salsa.pl@gmail.com
Bo nie zawsze mam na karcie żeby odpisać.
 
Przepraszam ze w swieta

Dzis konczy sie zbiorka. Nie ma nawet połowy zebrane

Trace nadzieje ale musze ja jednoczenie miec

Mam przerzuty. Jezdze na wozku. Chce zyc i walczyc dalej.

 
Dlugo nie odzywałam sie. Sytuacja moja jest ciezka. Walka trwa. Prosze o pomoc

 
reklama
Nie mam najlepszych wieści. Podejrzewają przerzuty do kości. Rozpoczęłam diagnostykę, niestety na NFZ nawet na CITO są bardzo odległe. A wcześniejsze doprecyzowanie i podjęcie leczenia jest w mojej sytuacji najważniejsze. To wiąże sie z kosztami. Dlatego błagam Was o pomoc. Potrzebuję 24000 na diagnostykę. Na ortopede (690) i mr jednego kolana (800) juz wydalam. Bo placi sie w dniu badania. Mam 27 zl i skierowania na dasze badania na ktore już nie mam. Walczę z rakiem już trzeci rok. Pomimo komplikacji, nie poddaje się. Chcę żyć. Dla dzieci przede wszystkim. Nie chce tracić nadzieji.. Chce być mamą i widzieć jak dorastają ❤️🍀
Od roku jezdze na wózku inwalidzkim. (Efekt uboczny leczenia chemioterapią -m.in. stan zwyrodnieniowy stawów i osteoporoza, uszkodzona łękotka, panewka) Bóle nie do wytrzymania i napływajace płyny z tym były wiązane.. Mam nadzieje, że nie jest jeszcze za późno.. musze miec nadzieje... Ale i pieniądze na leczenie. Blagam pomóżcie
 

Załączniki

  • Screenshot_20260331_133828_Gallery.jpg
    Screenshot_20260331_133828_Gallery.jpg
    162 KB · Wyświetleń: 21

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry