No to my juz po. Co do cukru to mam nie panikować i nie jeść za dużo słodyczy, bo norma tylko o 2 przekroczona, więc nie jest najgorzej.
No i widzieliśmy córcie (już wiadomo na 100%) Tylko buzi nie chciała za bardzo pokazać, ale troszke sie udało. Zdjątka dokleję jutro jak będe miala troszkę czasu. Tylko mąż stwierdził, że na razie to brzydulka jest - nie zna się, dla mnie prześliczna.
No a dzidzia waży troszke ponad 500g. No i nogi długie. Szczegóły jutro.pa