Ja nie będę kupować niani (bo mała będzie z nami w pokoju) ani monitora bo myślę, że to kolejny wymysł firm, które chcą zarobić na schizujących mamach, a chyba co za dużo to nie zdrowo. Nikt kogo znam nie miał takiego monitora i nikomu nie był potrzebny. A produkują nawet jakieś sprzęty co rozróżniają 9 rodzajów płaczu dziecka (Czy głodne, czy siku czy co tam) i jak ktoś ma za dużo pieniędzy to może wszystko kupić.