puk puk
nie nadrabiam. sily brak. ide sie zaraz zakopac z flmem do lozka. probowalam skonczylam na iphonie kocurkowego Kamila

i powiem tylko, ze ja sie wychowalam w domu, w ktorym buty sa jakas aura swietosci otoczone i ani moja babcia ani mama na buty nigdy nie zalowaly, bo buty to musza byc porzadne i starczyc na lata... i zrozumialam to dopiero jak kolezanka z pracy co miesiac kupowala synkowi 10 letniemu trampki za 15 chf i sie dziwila, ze sie niszcza. to moze jedno i drugie skrajnosc ale ja tego przyzwyczajenia juz nie zmienie. a potem jeszcze doszedl nam moj ojczym, ktory jak widzi brudne buty to sie gotuje. zawsze jak jade do rodzicow to wyjezdzam z czysciutkimi jak nowki butami
no to tyle u butach.
wrocilam od gina. powiedzial, ze dobrze, ze sie stawilam, ze jeszcze groznie to nie wyglada ale trzeba zareagowac, przepisal leki przecwwymiotne 2. najpierw mam brac jeden i jak nie podziala to drugi a jak tez nie podziala to sie widzimy za rowno tydzien, bo wedlug niego 11t5d to idealny czas na genetyczne - probowal dzis ale dzidz jeszcze za maly. Mam sobie pic colke i jesc to, co wchodzi nawet jesli to tylko banany i snickersy i sie nie przejmowac. i za tydzien zmiana witamin ciazowych - zaraz sobie porownam co w nich innego jest.
usg robil i dopochwowe i brzuszne bardzo dlugo i bardzo dokladnie i bardzo delikatnie - cieszylam sie, ze dlugo, bo sobie caly czas na ludzika patrzylam. Przez to dopochwowe widac go duuuuzo wyrazniej ale o tym zaraz. poza tym zrobil cyto i normalne badanie ginekologiczne i dziwil sie, ze na poczatku ciazy nie mialam ale teraz sobie przypominam, ze chyba w listopadzie mialam, wiec pewnie ginka uznala, ze bez sensu ponawiac.
ludzik byl niesamowity! wierzgal, wycigal sie, nozki wypychal, lapki wyciagal jakby chcial boksowac, pupa sie wykrecal, potem spowrotem buzia do usg. wiercil sie niesamowicie. z 10 min musielismy czekac, zebys ie dalo go zmierzyc. powod mojego zlego samopoczucia ma juz cale 39 mm

tym razem nie dostalam niestety fotki ale za tydzien z genetycznego wyciagne. M. strasznie smutny, ze nie widzial jak mu sie dziecko gimnastykuje. A i pytalam ginka, bo tak mi sie od dwoch dni chwilami wydaje jakby mi w podbrzuszu cos tak nieregularnie pulsowalo, takie dziwne uczucie i powiedzial, ze moge czasem delikatnie czuc jak sie dzidz mocno wierci. wow wow wow! i w ogole super doktor! mam dzwonic zawsze jak cos mnie niepokoi, bo lepiej za duzo razy przyjsc niz za malo a on juz sie nauczyl, ze wiedza medyczna jedno a czesto intuicja kobiety wygrywa i on niczego nie bagatelizuje.
kupilam sobie juz moje przeciwwymiotne pigulki, wzielam i za 15min moge sprobowac zjesc i sie napic czegos niegazowanego - szczerze mowiac troche sie cykam ale pic mi sie chce strasznie.
no! poczek padniety ale bardzo pozytywny!
aaaaa a te gucio buciki przepiekne!!!!!