ewcia - teraz jak tak myślę to wolałabym jednaj jedno

byle zdrowe

Zarypałaby się psychicznie i finansowo z bliźniakami
sol : gratulacje!!!! super! to na kiedy by ci wypadal termin?????
a co do blizniakow : to my przy 1szej ciazy bardzo chcielismy, marzenie, wszedzie szukalismy znakow, choc ani u mnie i u meza nie ma blizniat, mowilismy kiedys musi byc ten pierwszy raz! okazalo sie ze byla jedna dzidzia - synek !
2-3 tyg po mnie w ciaze zaszla 33 wowczas letnia ciocia, chciala ostatnie, trzecie dziecko... okazlo sie ze blizniaki i to 2 chlopcow... ona jets bardzo wytrzymala kobeita w ciazach do porodu jeszcze w ^polu pracowala, formy pilnowala, opiekowala sie umierajacym dziadkiem, z 1 dzien przed terminem tanczyla u siostry na weselu do bialego rana! kobieta nie do zdarcia... a teraz... z blizniakami... chco jest wciaz energiczna i musze przyznac ze i tak ma 10 razy wiecej energii i motywacji niz ja... to po prostu pada.. nie wie w co rece wsadzic.. 1 corka zaczyna dprastac, drufa rozpoczela szkole - obydwie trzebva przypilnowac, a tu 2 energiczni chlopcy, jeden biega w 1 sytrine, drugi w druga... powoli wysiadaja na silach, a w zwiazku z tym nerwy puszczaja itp, w sumie nic nie moze byc dopilnowane na 100% ani dzieci, ani praca, ani doM... wyjazd na nazwyklejsze zakupy staje sie wielkim planem potrzebujacym mega organizacji, wielka wyprawa!!!! glupio tak mowic, ale jak zobaczylam jaka moja ciocia ma jazde bez trzymanki, to odechcialo mi sie blizniakow... tym bardziej, ze wiem ze sa kobiety ktore z 4 dadza rade i jeszcze codziennie chata na glanc i od rano ciasto w piekraniku... ale ja do nich nie naleze, nie mam duzo sily, energii, bardzo latwo podupadam na zdrowiu, krew z nosa, oslabienia itp wiec dzis twierdze zer jak bylam w ciazy to " bog wiedzial co robi "
zapomnialam sie przywitac : czesc wszystkim !
