reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
uu Monia kryzys małżenski???ojoj oby się szybko poprawiło
ja też nie cierpię takich kibiców

a ja na razie oglądam 'rysia' w tv, popijam koktajl truskawkowy i jem malutkie ciasteczko;))

Lil a mąż to wymarzony mój egzemplarz;))) nie interesuje go to;)) z kolei teść to bez meczu raz dziennie nie przeżyje;)
 
reklama
Paulinka no nie mogę się nadziwić jaki ten Twój mąż doskonały! :-):-):-)

Ja tymczasem idę na mecz, obiecałam obejrzeć razem z panem, całego na pewno nie dam rady to chociaż parę minut dla pozorów :-p:-p:-p:-p

Do jutra babeczki i wracać mi na łono BB!
 
A ja bym się nie zdziwiła, gdyby mój się jakimś cudem na mecz w Wawie nie wbił jeszcze :-D
A ja MATKA POLKA (akurat! :dry::-D) w domu z Olą, i to tragicznie marudzącą, ręce i uszy mi odpadają od ponad tygodnia :sorry2: ale narzekać NIE BĘDĘ! KROPKA. :-p A mecze oglądamy z marudą :tak: no dobra - tyle o ile... się da :-p
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry