w sumie żadnych takich wieści nie było
rano Lori pisała, że chce nauczyć Matiego siusiu robić do nocnika, a nie w majty; mama kupiła troszkę zieleniny do ogrodu- krzaczki itp; iwonka dostała 4 z egzaminu; sorbuś dzwoniła do ginka upewnić się, czy te tabletki które od ginka dostała wcześniej nie zaszkodzą fasolce; marylka i ja sobie wkręcamy; a tak ogólnie to wszystkie rozmowy o pogodzie- dwa fronty się stworzyły- ciepło- i zimnolubnych

kasiawie chwaliła się że mdłości jej przeszły i niedługo będzie mieć urlop, agnieszka pochwaliła się, że będzie biznesować przez allegro, a kpi ucieszona bo spakowała wode i czekoladę do torby do szpitala. więcej nie pamiętam....