reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Bunia - ja też byłam w szoku bo ten szef z takich rzeczy nie słynie .... powiedział Krzyskowi ze mu ciuszki przyniesie bo on ma ich kupe i nie wiedział co z nimi zrobić bo sam ma poł roczną córunie a że do samego konca nie wiedział co bedzie miał to kupował i dla chłopca i dla dziewczynki:)
 
reklama
Mi kiedyś gin powiedział, że jak podczas miesiączki jest za duży cukier to też mogą pojawić się infekcję, bo cukier im sprzyja. A do higieny intymnej używam pliva fem f bądź b. Oba zawierają kwas mlekowy, który zapobiega infekcjom. Chodź i ja czuję od kilku dni w tych miejscach dyskomfort.
 
asmi- w sumie dlatego pewnie podczas @ lepiej się nie seksować, bo szybciej można doprowadzić do zapalenia lub infekcji. ja używam płynu bella (taki niebieski, o neutralnym ph- bardzo ładnie pachnie, tak neutralnie )

ale z tymi infekcjami to jest różnie. ja pierwszą złapałam jak w liceum byłam na wycieczce (skorzystałam z kibelka). po tej wyprawie połowa dziewczyn w klasie miała taki problem. ja robiłam za ekspertkę bo byłam z tym u gina, a one nie wiedziały co robić
 
agnieszko - cudne! Pięknie Ci kolorki wychodzą na zdjęciach..
a ja mam pytanie bo widzę że Ty z UK.. możesz mi coś napisać jak zaczynaliście na wyspach? Ciężko było?
jak tam z pracą wygląda na chwile obecną?

Dziękuję:)
Nasze początki były trudne.Do UK przyleciałam z jedną walizką i rocznym dzieckiem w wózku.Z początku mieszkaliśmy na pokoju w wielkim domu gdzie dzieliliśmy wszystko z dużą ilością ludzi,nie pamiętam dokładnie ilu nas tam wtedy mieszkało bo co chwilę ktoś się wprowadzał i wyprowadzała a my nie wnikaliśmy bo i tak nic nam do tego...
Mąż przyjechał pół roku wcześniej,zbudował nam małe podłoże i od tego zaczynaliśmy.Prze rok siedziałam z dzieckiem w domu,zrobiłam kurs angielskiego a mąż pracował.Potem wynajęliśmy mieszkanie i od tamtego momentu mieszkamy sami,Alan poszedł do przedszkola a Ja do pracy.
Obecnie oboje pracujemy,tylko jakiś ponowny chwilowy przestój u mnie w pracy się zrobił ale to minie.Pracy jest sporo tylko trzeba poszukać a wystarczy zarejestrować się w jakiejś agencji i coś na pewno się znajdzie:)No i tak uczciwą pracą dorobiliśmy się tego co teraz mamy.Ogólnie nie narzekam,nie wracamy do Pl.
A dlaczego pytasz?Masz zamiar przyjechać do Anglii?

Aguś śliczne te buciki :tak:
Nika cześć :-) Co u Ciebie słychać?
 
Bunia - ja też byłam w szoku bo ten szef z takich rzeczy nie słynie .... powiedział Krzyskowi ze mu ciuszki przyniesie bo on ma ich kupe i nie wiedział co z nimi zrobić bo sam ma poł roczną córunie a że do samego konca nie wiedział co bedzie miał to kupował i dla chłopca i dla dziewczynki:)

SZCZĘŚLIWA ciuszków nigdy za dużo;-) Fajnego szefa ma twój Krzysiek:tak::tak:
 
Wpadłam do was i powiem wam, żw dzisiejszy dzień to dla mnie masakra. Ten upał i praca w aucie bez klimy mnie dobiły. Czuję się okropnie. Nie wiem jak przezyje jutrzejszy dzień bo ma być jeszcze goręcej a dziś to kierownica aż piekła. Proszę bardzo mi streścić czy coś się dziś wydarzyło bo nie dam rady przeczytać a chciałabym być na bieżąco.:-)Pozdrawiam i witam wszystkie staraczki
 
w sumie żadnych takich wieści nie było

rano Lori pisała, że chce nauczyć Matiego siusiu robić do nocnika, a nie w majty; mama kupiła troszkę zieleniny do ogrodu- krzaczki itp; iwonka dostała 4 z egzaminu; sorbuś dzwoniła do ginka upewnić się, czy te tabletki które od ginka dostała wcześniej nie zaszkodzą fasolce; marylka i ja sobie wkręcamy; a tak ogólnie to wszystkie rozmowy o pogodzie- dwa fronty się stworzyły- ciepło- i zimnolubnych kasiawie chwaliła się że mdłości jej przeszły i niedługo będzie mieć urlop, agnieszka pochwaliła się, że będzie biznesować przez allegro, a kpi ucieszona bo spakowała wode i czekoladę do torby do szpitala. więcej nie pamiętam....

wisienka- to ja ci wklejam streszczenie, ktore dla maranki napisałam- ale ona chyba nie zdążyła przeczytać i uciekła

szczęśliwa- fajny szef. i ciuszki dał !!!!
 
reklama
Hej, ja już jestem, dzieci się pluskały w baseniku, ja poobcinałam kupę przekwitniętych kwiatów w ogrodzie, powyrywałam chwasty, nogi z d**y mi wychodzą. Lesio parę razy podniósł mi ciśnienie bo pchał MAtusia i raz rzucił mu w plecy butem :angry: ... Mati nawet grzeczny był, pięknie zrobił siku do nocnika i potem mi sie na działce w ogóle nie zlał, teraz jestesmy w domu, dzieci oglądają Nemo, Mati juz 10 minut siedzi na nocniku. Ja wziełam laptopa na fotel i tylko czuje jak mi stopy pulsuja.
Dzisiaj Lesia mam na noc bo Radek poszedł do taty Lesia i z chłopakami robią jakąs popijawke, ale taką z ograniczeniami bo chłopaki jutro normalnie do pracy, no a Radek z Leszkiem będa auto prowadzić na wycieczce ( jedziemy na dinozaury).
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry