bibinka - a jednak niekoniecznie :-(
Dziewczynki ja tylko na sekundkę bo nie usiedzę długo. Jutro jadę na oddział prawdopodobnie sobie poleżeć ale jeszcze zobaczymy czy zostanę. Póki co nie jestem w stanie się spionizować w żadnym stopniu i nawet siedzieć nie mogę. Zakupy skończyły się prawie wezwaniem karetki przez moją matkę więc najciekawiej nie było. Na leżąco pocięłam sobie paprykę i cukinię na leczo a resztę zrobiła moja mama. Dzwoniłam do gina - kazał przyjść do szpitala jeśli się nie polepszy więc chwilowo moja mama zabrała Karolę do siebie a ja mam odpoczywać. Jeśli wieczorem będą dalej takie jazdy to mam przyjeżdżać a jeśli jutro będzie zabawa od nowa to jutro. Dlatego jutro jak mąż przyjedzie teściowa zajmie się małą a my pojedziemy. Nie mam do żadnej numeru więc jeśli coś to mąż tu zajrzy z własnego profilu wam napisać :-(