bunia, nie miałam bo ja od razu sterylizowałam kotkę, natomiast dokarmiałam wolno żyjące koty i wiem, że może tak być. Obserwuj ją i jak nie zniknie to idź do weta. Czasem jest tak, że podczas karmienia kotka znów ma ruję i może to hormony tak działają..., choć to trochę dziwne, bo po tak długim czasie powinny jej te cycuchy wrócić do normy.
Najlepiej ją poobserwować i jak nie będzie się to zmniejszało to trzeba pokazać ginkowi. Jednak poczekałabym z tym kilka dni. Po co ma ciebie skosić z kasy.
Dobrze byłoby jakbyś ją wysterylizowała. To jest koszt, więc lepiej poczekać na światowy dzień zwierząt, w ramach tej akcji kliniki wet dają duże rabaty na sterylkę i kastrację (trzeba tylko znaleźć listę lecznic, które włączają się w tę akcję). Mój tata tak wykastrował kota zamiast 120 zł zapłacił 60 zł.