S
Sol
Gość
SOL, to mnie rozbawiłas teraz no....a sama ostatnio jadłas zupkę chińską na obiad, ona na pewno zdrowsza![]()
Ale nie jest źródłem fenyloalaniny przynajmniej
A że chemia - cóż
Wiesz - jeśli lekarze każą uważać na ten związek to znaczy że jest coś w tym ważnego a nie od tak sobie gadają
I trzeba uważać na wszystko żeby nie było źródłem tego związku bo naprawdę może uszkodzić układ nerwowy dziecka w łonie matki i dorosłego też w dużych ilościach :-( Znam taki przypadek. Dziewczyna kochała jeden napój - piła całą ciążę - skończyło się roślinką urodzoną :-( A to badziewie jest w wielu produktach - na szczęście przy składzie pisze taka formułka "jest źródłem fenyloalaniny" 
krakowianka - patrz żeby nie miało w sobie fenyloalaniny a reszta chemii - cóż - jemy na co dzień i żyjemy ale to upośledza układ nerwowy nie tylko dziecka ale i u dorosłych :-( A Leys sama wcinam
Nie mają aż tyle chemii jak się wydaje bo po rozszyfrowaniu tych wszystkich E to są dwa albo 3 chemiczne 
A dziewczyny powiem wam jaką jazdę miałam ostatnio w autobusie (blondynki proszę o wybaczenie) - jechałam sobie a przezde mną siedziały takie dwie kukiełki blond i coś tam popijały - jedna wodę inna jakiś napój i ta z wodą się pyta tej z napojem:
- ty ale to musi być z chemią jakąś
- nie no chyba nie, czekaj ... oj to ma w sobie kwas (nietęga mina) kwas askorbinowy - nie będę tego piła (po czym zakręciła butelkę i odłożyła)
Nie wiedziałam czy płakać czy się śmiać z blondynek bo takiego debilizmu dawno nie słyszałam

Na szczęście jadłam tego mało bo i tak wymiotowałam wszystkim