• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
nika gratuluje i bardzo sie ciesze :*
mlodam za Ciebie kciukasy trzymam i tule Cie całym sercem bo wiem, że teraz u Ciebie bardzo trudny czas...
zizi i Tobie zycze pięknego prezentu w wigilie...

widzę, że dzis już raczej nic nowego sie nie dowiemy o mamie... mam tylko nadzieję, że skończy sie na strachu i niepotrzebnych nerwach...

dobrej nocki wszystkim
 
reklama
Nie da rady Was nadrobić:(

Doczytałam że mama wczoraj trafiła do szpitala, mam nadzieję że to jedna wielka pomyłka. Wiadomo już coś dzisiaj? Trzymam kciuki &&&&&&&&&&
Nika - gratulację!Świetny prezent pod choinkę, lepszego prezentu nie można dostać:)
mlodam - nie wierzę własnym oczom, tak cicho siedzisz, a tu się okazuję ze test się szykuje,no to świetnie , czekamy i trzymamy kciuki z II:)

Chciałam się z Wami się podzielić, potym jak w zeszłym tygodniu niespodziewanie spadł śnieg, sprzątałam balkon i znalazłam cebulki narcyza(która z założenia miał tam wyschnąć)ale pod czapką śniegu zaczął puszczać listki. Szybko go wsadziłam do doniczki i dałam blisko kaloryfera, mam nowe życie - co prawda tylko w doniczce, ale może to jakiś dobry znak, bo Ja tak ogólnie to mam 2 lewe ręce do kwiatów, najdłużej ze mna kwiatek wytrzymał ok 6 mies.,najkrócej 5 dni.
Mam dzisiaj o 10 wizytę u mojej Pani gin. zobaczymy co mi powie na moje dolegliwości.
Miłego dnia dziewczyny , i byle ten dzień był lepszy od wczorajszego.
 
hej kobietki
ja też witam porannie, nie mam zazwyczaj czasu aby sie duzo udzielać na forum, ale regularnie Was podczytuje- na innych forach nie ma tak fajnie:-). a tak serio czy ktoś juz coś wie o Mamie i Marcepanku? Boże, żeby wszystko było dobrze...
ja mam wizytę u lekarza dopiero w piątek i mimo, że testy były pozytywne to i tak się denerwuje, chyba nie ma życia bez stresu:-)
pozdrawiam

Musia a na kaszel dla dzieci dobra jest też Flegamina (ale musisz spytać w aptece jaka dawka dla Twojej małej) lub Lipomal. możesz jej też zrobić syropek z pokrojonej cebuli i miodu, dodaj trochę cukru, postaw w ciepłym miejscu żeby szybko sok się zrobił i pamiętaj wszystkie syropki na kaszel najlepiej dawać do 17 godz., bo potem dziecko się zamęczy kaszlem. propo chorowania to ja walczę z zatokami a syn gorączkę ma od wczoraj:(, masakra ale tym razem chociaż dreszczy nie miał, poza tym żadnych objawów, tylko brzydka zawartość pieluchy- więc obstawiamy pozostałe dwie 5 (zęby) do wyrżnięcia- mój syn z tych hardcorowych ząbkaczy;), buźka
 
Ostatnia edycja:
Hej kochane! Czekam niecierpliwie na wieści od mamy. I jak ktoś wie co z marcepankiem to niech też napisze.

Zizi - obawy czy sobie poradzisz z dzieckiem są normalne - ja tak co chwilę miałam, ale odpowiedź jest tylko jedna - na pewno sobie poradzisz!

Sol pół nocy nie spałam myśląc o stażu i o tym, że Maciuś by musiał iść do przedszkola. Teraz nagle pokochałam siedzenie w domu i jestem zła na siebie, że sama nie wiem czego chcę. Tzn. chcę i dzidzię i pracę. Ale też chce się wysypiać razem z Maciusiem do 8 (śpi tak ładnie od niedawna i nie powiem - jest super). Ehh...

Buziaki dla wszystkich! Oby dziś dzień był radośniejszy!

Hej Palemka!!!!!
 
hej Lil Maja jeśli pozwolisz wypowiem się ze swojego własnego doświadczenia- jak synek miał 7 mies. zaczęłam staż w Urzędzie Skarbowym- bardzo chciałam już wyjść z domu, miałam dosyc zupek, kupek itd (wiem, straszna matka ze mnie;-)), będąc na stażu tęskniłam za maluchem (był u niani), ciągle myślałam o nim... serce mi pękało. staż minął szybko- 6mies. , pieniążki nie były za wielkie ok 700 zł, ale zarobiłam doświadczenia trochę bo siedziałam w sekretariacie:-). później wróciłam znowu do wizyt w PuP i kiedy mały miał 1,5 roku zaczęłam pracę w tudzież jednostce:-). pracuję nadal, codziennie rano zrywam się o 6, śniadanko, pakuje smyka, do auta-o 7.15 lądujemy u niani, 7.30 zaczynam pracę, kończę o 15.30 biegnę po smyka do niani, podjeżdża mąż, jedziemy do domku. także cały dzień zabiegamy, zaplanowany .
tak z perspektywy czasu widzę, że staż pomógł mi się z powrotem otworzyć do ludzi, syn stał się bardziej samodzielny (kiedy zaczynałam staż sam nawet nie siedział- a potem w 10 mies. zaczął sam chodzić! ale na szczęście wszystko widziałam pierwsza).
sama pracuje w miejscu z mamami które boją się czy nie mogą podjąć pracy ze względu na małe dziecko (czasami nawet 3 i 4 letnie), a kiedy mówię im o sobie trochę inaczej się nastawiają, a czasami trafiam na matkę polkę i widzę pogardę w oczach (bo zostawiam małe dziecko). powiem tak- wszystko zależy od Ciebie! wygoda jest fajna- sama lubie w wekendy i urlopy leżeć długo z małym w łóżeczku:-).

a propo stażu, to musiałabys powoli się rozejrzeć za pracodawcą (u nas bezrobotni sami poszukują w miarę możliwości) no i trzeba zazwyczaj pewne kryteria spełniać- jak coś daj znać napiszę jakie:-).
pozdrawiam
 
hej dziewczęta!
Krzysia wyszła wczoraj na własne żądanie,w czwartek ma powtórzyć betę,jeśli będzie niższa,to "dobrze",bo znaczy,że samoistnie to się zakończy,jeśli wyzsza,to szpital.także teraz trzymajmy kciuki,żeby ten koszmar zakończył się bez zabiegu...ciąża gdzieś jest,ale nie tam,gdzie powinna być,endometrium tylko 4 mm;(.

pozdrawiam wszystkie!
 
Hej wszystkim!

Przepraszam, że nie napiszę więcej.

Dostałam właśnie sms od Krzysi. Napisała, że już nie ma "ich", że jutro ponowna beta i jeśli spadnie, a o to modli się Krzysia, to czeka aż poroni... Jeśli wyższa, to zabieg... Jest jej teraz bardzo ciężko, nie będą już więcej starać, zostaną przy dwójce dzieci. Krzysia napisała, ze nasze wsparcie jest nieocenione!

Tak strasznie mi przykro, ze ją to spotyka!!!
 
reklama
O kurcze- biedna ta nasza Mama

Mamo jestem z tobą całym sercem i trzymam &&& żeby wszystko poszło pomyślnie (chociaż szczerze nie wiem co to pomyślnie miałoby znaczyć dla Ciebie), tulę
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry