ja na testowanie sie jakos w ogole nie nastawiam w tym cyklu.
a czekac musze do jutra na wyniki, wytrzymam nie mam wyjscia.
laski jestem tak piekielnie zmarznieta, ze nie wiem co ze soba zrobic - mamy w kamienicy renowacje instalacji gazowej i od 10 nie ma ciepła w żadnej formie. przed 10 nalałam sobie wode do wanny i leciała normalnie ciepła ale pewnie sie szybko skonczyla, bo jak wlazlam to az zawylam. tak syzbkiej kapieli w zyciu nie mialam ale od prawie dwoch godzin tak mi zimno, ze juz nie wiem co zrobic... kurza twarz. no i do tego kaloryfery tez zimne, bo przeciez tu wszystkona gaz - mieszkamy w przedwojennej kamienicy, jest piekna i w centrum i fafarafa ale kurcze.. gaz. a dzis to raczej jego brak.