asionek : jesli ja pojde do pracy to tez mysle o tym zeby pracowac "na swoim"' z 1go waznego powodu
nie wyobrazam sobie miec dzieci po to zeby odbietala o 16 je niania i ona je wychowywala, zajmujac sie nimi do 19h30-20h30 bo taki sa godizny "sredniego" powrotu do domu po pracy
niestety w tym chorym kraju jak sie zaczyna o 9-9h30 to sie robi do 19 i dluzej... a dzieci??? nikt o tym nie mysli, a wielu francuzkom jest to na reke
bo wieczorem maja same przyjemnosci : czytanka, chwila zabawy i buziak na dobranoc
dzieci wykapane, najedzone, lekcje zrobnione, tornister spakowany...
tu nawet sklpy odziezowe i inne zamkaja o 19h30 no to o ktorej wraca ta ktora go zamyka?
za duzo sie napatrzylam na to jak rodzice wracali pozno, tatusiowie ejszcze pozniej a dzieci biegaly samopas
albo mi i moim kolezankom -innym nianiom sie zwierzaly, bo z nami spedzaly wiecej czasu, do nas mialy zaufania
ale szczytem to byla 1na mama ktora po pracy juz w drodze do domu do mnie dzwoni zeby zapytac jak usypiam jej syna bo nie chce sie dac zaciagnac do lozka

do malego gadalam przez komorczaka zeby poszedl spac... no szok
ja czegos takiego nie chce
na pol etatu mi sie pracowac nie oplaca... a wtedy sie konczy 15-16 byloby super
wiec albo znajde cos swojego i dostosuje godizny np.? juz od 8ej, do 16 non stop, z krotka przerwa obiadowa, a nie gdozine czy poltorej, albo nie pisze sie na zycie zawodowe
no to sie rozpisalam
mama : dziekuje !!!!