reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
zapmart fajnie sie uklada,skoro tesciowka rezygnuje z pracy i bedzie pomoc do dzidzi- a babcia jest najlepsza zajmie sie wnukiem,troszke w domku ogarnie,czasem cos ugotuje- super,ze mozesz na taka pomoc liczyc,ja musze byc samowystarczalna- tesciow niby mieszka niedaleko,ale chodzi o 2 kulach,wiec z pomocy nici a moja cala rodzina mieszka na Pomorzu w Szczecinku wiec z Poznania kawal drogi,zeby przyjechali z pomoca,ale dajemy sobie rade-dobra organizacja i wszystko da sie zrobic:tak::tak:
 
reklama
Ja niestety też nie mam pomocy ani rodziców ani teściowych czy braci itd.ponieważ mieszkam 2000 km od rodziny,wszyscy są w Pl także czasami smutno bywa i ciężko ale co zrobic...trzeba życ dalej i radzic sobie na tyle ile ma się sił :tak:
 
adnieszka.kk dokladnie,czasem tak bywa,ale jak widac dajemy rade:tak:jak sie wie,ze trzeba liczyc na siebie i mez to wszysko da sie tak zorganizowac,zeby bylo dobrze:blink:
 
mama05: no co ty nie przesadzaj wcale nam nie trujesz .
Lepiej pogadać to potem lżej na serduchu :)

zapmarta: zazdroszcze Ci tej teściowej na emeryturze ja nie mam nikogo takiego i to jest jednym z powodów dla którego sie powstrzymuje bo będe musiała ztrudnić pracownika jak sama będe w domu a to koszt minimum w wysokości 2000,00 (bo płaca przynajmniej minimalna- u nas tyle w sklepach się płaci i zus:wściekła/y:) i dla mnie nic nie zostanie jak by było tak jak teraz :(:(:zawstydzona/y:i rachunki na styk bym opłaciła
obawiam sie tez że będe musiała szybko wrócić do pracy bo wydzie mnie taniej jak pracownik a ja nie będe potrafiła :-( no ale może wygram w totka :) jakoś to będzie ale czasem mam takie myśli że mnie przerażaja ale tak bardzo chce dzidzi że mnie to nie zniechęca :) i w gródniu zaczniemy :)

ja ide sobie zapiekanke zrobić bo mi dziś starą mikrofale dziadków dowieźli do pracy i bółki sobie pod zapiekanki przygotowałam - w końcu coś ciepłego do jedzenia w ciągu dnia i to nie jest gorący kubek, a jak powiedziałam mojej mamie że będe mogła sobie zupe w słoiku przynosić do pracy żeby odgrzac to powiedziała tylko jedno - ciąża coraz bliżej :)
 
ja Was opuszczam dziewczyny kochane-ide brac sie za obiadek,potem klade synka na drzemke,po 14 jade po corke do przedszkola. po 17 wraca maz wiec kolo 18 do Was wlece i poczytam co tam naskrobiecie:tak::tak:milego dnia:cool2:
 
Dziewczyny, na pewno wszystkie damy sobie radę i wszystko się poukłada jak należy ;)
Czy to z teściami, rodzicami czy jakąś inną pomocą ;)
Będzie dobrze :-)
 
reklama
wiecie co przyszłam sie porzalić - możecie nie czytać :tak:
tak sobie pogadała z moim bylym szefe (zawsze mieliśmy dobre relacjie i nawet pomógł mi założyć tą firme i nadal mamy kontakt) że łatwiej jest facetowi niż babce prowadzić firme babka jak pracuje to rzuca L4 albo pisze wniosek o wychowawche i już a ja wychowawcze mi sie nie należy l4 odpada bo przeciez nie moge sklepu na tydzień zamknąć a jak facet ma firme i planują ciaze to co to na jego firme wpływu to nie ma :-( no ale co wiedziałam na co sie pisze :)

ogólnie mam kiepski dzień bo cały czas myśle jak to będzie czy mąż da rade nas utrzymać (zarabia mało ok 1000,00) (dobrze że mieszkamy z familją bo sami to niewiem czy teraz byśmy dali rade a co dopiero z dzieckiem) i czy sklep na tyle sie rozkręci że będzie stać mnie na pracownika a jeśli nie to co wtedy ?? masakra tysiąc myśli na minute i stwierdzam że lepiej o tym nie myśleć pozostawić to życiu tylko że ja tak nie umiem zawsze lubie sobie wszystko wcześniej zaplanować i poukładać w głowie i myśle i mysle i sie martwie , nie wiem co dziś ze mną sie dzieje boje sie ciąży - konsekwencji jakie to będzie miało na sklep a z drugiej strony tak bardzo tego pragnę:wściekła/y::-(:no::zawstydzona/y::wściekła/y:

acha no i doszłam do wniosku że niezły ze mnie psychol :-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry