reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
hej
jestem :)

nie nadrobie, internet u tesciow dziala bardzo wolno
widzialam tylko ze mlodamamusia mowila ze albo odpoczywam albo szaleje na zakupach :)
no wiec informuje, ze dzis rano wyjezdzalismy na poludnie, i juz jestem z synusiem :)
zostaje 8 dni tu, maz tylko 3 - praca

nie nadrobie, cofnelam sie tylko o 3-4 str. tak mi net muli...
widzialam ze Just ma skurcze :)

just : powodzenia, po 31.05 kazda data mi odpowiada ;)

just, mlodamamusia : czekam na ogromne nowinki, lekkiego porodu zycze bo pewnie przegapie go tutaj :((((

pozdrawiam wszystkie kobietki :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
 
Rureczko witaj!! ;)

Pysiu to wspaniale, że synek będzie. Mi też się synek marzy ale w obecnej sytuacji przyjmę wszystko co Bozia da.
Fakt, polowanie na męża ciężka sprawa ale bieganie do gina jeszcze trudniejsza. Dam wam dziewczyny dobrą radę. Nie ważne czy juz jesteście zafasolkowane czy się staracie, jak macie wątpliwość czy z wami wszystko w porządku to walcie do ginka bez zastanowienia. Ja nie czułam się dobrze i ginka odkryła stan zapalny. Antybiotyk brałam (który tak piekielnie mi na żołądku leżał, że nic jeść się nie dało) i już wyleczone. Przez stan zapalny 3 cykle nie miałam owu. A poza tym nic mi nie było. Teraz jestem na końcu kolejnego cyklu, owu była ale ja już się nie nastawiam. Za dużo razy było mi smutno.
 
Kurde,młoda,nie rób jaj bo spać mi się chce:)

Młodamamusia...puść sms-a jak wleziesz,masz mój nr,kurde,denerwuję się.
Just też zamilkła...
Pa
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
jestem.... no więc są to zdaniem lekarza "przepowiadacze" i szyjka jest jeszcze bardzo wysoko, lekarz miał asystentkę, jej też kazał zbadać, bo miał za krótkie palce, nie mógł sięgnąć... :szok: więc cały czas mnie męczą, takie krótsze spięcia lędźwi i brzucha... Według terminu tego usg to jest 38 tydzień, bo mój lekarz ustalał termin na podstawie ostatniego okresu, więc jest spora różnica czasowa... w takim razie czekamy dalej :-( no i chyba jednak będę rodziła w Gdyni, bo później wszystkie papierkowe sprawy załatwia się w mijscu przyjścia Malucha na świat, czyli za każdym razem, trzeba jechać 30 km po jakiś dokument... to już tak poza tym wszystkim...
całe szczęście moja znajoma, ma gruuubsze znajomości w tym gdyńskim szpitalu i już wieść poszła, więc coś tam może być lepiej jak się pojawię :confused2:

teraz padam na mordziaka, życzę Wam spokojnej nocy, to był FAŁSZYWY ALARM :dry::sorry2::zawstydzona/y:
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry