sergeevna
Pysiołkowa Mama
Wiolka oj, znam tego lenia
pasożyt taki niedobry... ;-) Nie opuszczał mnie przez ostatnie 3 miesiące
Rurka jakiś tam mam, ale jeszcze zbyt duży nie jest... ;-) Może namówię G. to mi jakąś fotkę cyknie
My dzisiaj na pewno jedziemy popołudniem do rodziców poplotkować, bo właśnie przed przysłowiową chwilą wrócili z tygodniowego wypadu do Polski i mają pewnie trochę do opowiedzenia co tam u rodzinki słychać ;-) A tak poza tym, to sama nie wiem, może sie na spacerek jakiś wybierzemy z aparatem?
pasożyt taki niedobry... ;-) Nie opuszczał mnie przez ostatnie 3 miesiące
Rurka jakiś tam mam, ale jeszcze zbyt duży nie jest... ;-) Może namówię G. to mi jakąś fotkę cyknie

My dzisiaj na pewno jedziemy popołudniem do rodziców poplotkować, bo właśnie przed przysłowiową chwilą wrócili z tygodniowego wypadu do Polski i mają pewnie trochę do opowiedzenia co tam u rodzinki słychać ;-) A tak poza tym, to sama nie wiem, może sie na spacerek jakiś wybierzemy z aparatem?


