reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Sergee Kochana, nie ma się nad czym zastanawiać ;-) nie myśl o takich rzeczach, ja nie obejrzałam nawet jednego filmiku z porodem, nie pytałam jak poród wygląda, bo stwierdziłam, co zresztą przyniosło swoje rezultaty, że każdy poród jest inny, każda kobieta wszystko inaczej znosi, inny próg bólu, inne nastawienie, inna pomoc przy porodzie :tak:
ale jedno wiem na pewno, jeśli Twój mężczyzna chce być przy porodzie, to bardzo będzie Ci pomocny :tak: teraz nie wyobrażam sobie gdyby nie było tam ze mną Kasi, kto dałby mi pić, kto wytarłby buzię mokrym ręcznikiem??? To wielki zaszczyt być w takiej chwili z kobietą, która rodzi na świat nowe życie :happy:

Kocurrek zaglądaj do skrzynki w przyszłym tygodniu :cool2:

Kochana nie tylko we Wrocku była taka pogoda, ja myślałam, że mi głowę urwie wczoraj, taki pulsujący ból głowy :wściekła/y:

czyli mówisz wszystkie konfiguracje były zaliczone :-p:-D Moja droga, ten wasz G. szykuję piękną chaciendę dla Was :-D a co do sentymentów, to ja też jestem cholernie sentymentalna i miałam straszny problem z zapakowanie wszystkich gratów :sorry: trzeba było to wszystko wypierniczyć, a nie z domu zbieranie robić, ale weź i to wyrzuć :szok::-D

MADE KOLEŻANKO!!!!! GDZIE SIĘ CHOWASZ????
 
Ostatnia edycja:
reklama
boogie ....???? :-):-):-) tak jest!

sergi Togo mnie tak molestuje o bób, że kupa smiechu :-D Twoja Framuga też ma zaskakujące upodobania kulinarne??
 
Ostatnia edycja:
Boogie G. chce być przy porodzie i bardzo mnie to cieszy :tak: Ale dostał kategoryczny zakaz zaglądania "TAM" w trakcie i tuż po ;-) Ważne, że będzie obok i Maluszka zobaczy w tym samym czasie, co ja :tak: No i ewentualnie może jeszcze pępowinę przeciąć, ale sam się chyba boi tego :szok: ;-) Ja też bym się bała, swoją drogą ;-)

Kocurek Framuga na szczęście nie ma zachcianek ;-) Ale Marcel, kocur zaadoptowany od nas przez teściów, ten to ma wymogi! :szok: Wierz mi, lub nie, ale skubaniec nie zje niczego innego niż surowa pierś z kurczaka, surowe jajko albo kitikat kurczakowy - mokry, oczywiście :szok: a jak nie ma tego w misce, albo dasz mu co innego, to biega za nogami i po kostkach teściową gryzie! :szok::-D A tak poza tym, ostatnio zastanawiam się, jak to będzie z kotem i Maluchem po porodzie w jednym domu...
 
boogie przeczytane :-D

sergi ee co ma być źle z kotem... Chociaż Framużka na pewno się obrazi na początek :-p A potem będzie pilnować maluszka i doglądać, jak własnego.. A jak małe będzie płakało, to kicia przyjdzie do Ciebie i zaniepokojona będzie miałczeć. Ludzie złe rzeczy o kotach mówią, ale Ci co mieli kota i małe dziecko o dziwo mają inne doświadczenia - patrz kocurek, znajoma mojej mamy, mój kuzyn i jedna moja koleżanka :tak:

hej rureczka pospała i lepiej się dziś czuje??? :-p:-p
 
Ostatnia edycja:
Rureczka witaj Kochana :laugh2:

Kocurek no ja mam nadzieję, że to w tę stronę pójdzie :tak: Tym bardziej, że to w sumie kocica, nie jest wredna ale łagodna :-) Czytałam tez trochę, żeby jeszcze w ciąży kota troszkę odzwyczajać od bardzo częstego głaskania, bo w końcu jak sie dziecko urodzi to więcej uwagi poświęcisz Maluchowi, a kotu mniej... Do tego warto łóżeczko rozstawić wcześniej i pilnować kota, żeby tam nie wskakiwał no i na noc odcinać dostęp od pokoju, w którym Maluch będzie spał. To wszystko ma kota przygotować na nadejście nowego członka rodziny, oduczyć zaborczości ewentualnej no i ważne - kot nie będzie łączył zmian z pojawieniem się Malucha i nie będzie aż tak wrogo nastawiony, co najwyżej obrazi się na parę dni ;-) Kłopot by był, gdyby kociakowi wszystkie te rygory wprowadzić kiedy Malec przybędzie do domku - oj, wtedy to już bestia połączy fakty ze sobą i może być nieciekawie ;-)
 
Rurka :-) A dziękuję, dobrze :-) mdłości już prawie przeszły, chociaż czasami słabo mi się robi na mieście i nie wiem, czy to czasem nie są początki curzycy ciążowej, bo dochodzą do tego zawroty głowy i trzęsienie rąk, duszności, mroczki przed oczami... :-( A nawet nie wiem, czy tutaj robią badanie z glukozą :dry:
 
reklama
Hej.
Ja tak na szybko , bo w sumie jestem na Komunii, ale Maja śpi i przyszłam z nią posiedzieć.
Chcę wam napisać odnośnie głosowania, że słowo GŁOSUJ musicie wcisnąć tyle razy aż wam wyskoczy podziekowanie za głosow anie. Ja o tym nie wiedziałam i kilka razy chyba miałam nie zaliczony głos. A więc proszę nadal o głosy bo ciągle spadamy a dzieci będa musiały korzystać z rozwalającego się placu. Nivea
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry