hej
zizi : moje kondolencje ... trzymajcie sie mocno !!!
mary : super ze juz jestescie w domku i ze dobrze sie czuejsz po cc i ze wszystko OKKKKKK

))))))))
wiolka : przepraszam ze mnie tak wcielo rano i nie odp ale siadl mi net i nie zalzczeyl przed wyjsciem po malego!
dziekuje, poldus w sztosie jak zawsze
wlasnie spi, juz 2h45min a na dowrze slonce 13 stopni i bawialnie nasz apiatkowa otowrzyli 25min temu... ostatnio tez sie bujnal ze snem do 16 i jak poslzismy to juz miejsc nie bylo... eh ten niedzwiadek moj... zakopal sie w ciepelko i spi i pryka...
lil : no zobaczymy jak to bedzie, my mamy ochote stad wyjechac z wielu wzgledow, ale presji tez nie mam... akurat taki moment, ze srednio mi sie chce przeprowadzek, pakowania i rozpoczynania "na nowo"
wiolka : no szkoda, ze jednak nie zostaliscie w irlandii, ale w polsce macie rodzine a to tez jest wazne no i macie juz dom i stabilna sytuacje, a przecie zmlodziutcy jestescie! wiec nie jest tak zle
maran : ja tez jak jade do Pl to po tygodniu jestem zmeczona

a co do cen... to bez komenatrza;, tak mnie wkurzaja ze ja zakupoholiczka mam ochote nic nie kupowac, mimo ze jade z waluta stad i wychodzi mnie to samo... ale jak patrze na sloiczek obiadek za 5zl jeden, 4 jogurty dla dziecka za 9,99... to mi sie noz w kieszeni otwiera... tutaj sie placi tyle samo, tylko ze zarobki srednio 3 razy wyzsze...
renna : witaj ! u ciebie tez juz malo zostalo

))