• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzeństwo naszych dzieciaczków

Oj ja na trojke juz napewno sie nie dam...:no:Jak juz to dwojka,nad ktora zaczniemy oczywiscie najpozniej za rok pracowac:-) Ale nast bylo w domu 3 i powiem Wam szczerze ze nieobrazilabym sie gdyby i bylo nas z 6 :-D
 
reklama
Ja myślę że najlepiej i nie mówić żeby nie zapeszać (chociaż przesądna nie jestem ;)), najlepiej wychodzi tak znienacka- z "cicha pękł" ;) ale powodzenia Mamoociki jeszcze powiem i więcej nie wspominam :)
 
Cicha :-D

Baśka, ja też nie mówię, żeby nie zapeszać. Jesteście jedynymi, które wiedzą, że już chcemy drugiego maluszka. Nikt inny nie wie.:-) Poza moim Małżem oczywiście.:-D
 
Sandrusia to był mój ostatni dzwoneczek :-D (śliczny i kochany zresztą)i na więcej sie nie pisze choc moja męza by chciała :tak: ale wam diewczyny kibicuję:tak: cudnie mieć przynajmniej dwójeczkę
 
no to i ja napomnę- my też myslimy (co już pisałam) o drugim dziecku:):)- a teraz już nie tylko myslimy, ale postanowiliśmy zadziałać na wiosnę 2008 roku:):), tak bydzidzius urodził się na pocz 2009 r. Mi te myśli od dł. czasu chodzą po głowie- a mąż ostatnio podpytywał i stwierdził, ze teraz jest najlepszy czas:)- i tak jak pisze Sumka teraz albo za 10 lat:):)- bo poźniej to ja chce odpocząc no i nie wiem czy się pożniej"namyślę:/...
 
Wy macie w planach drugą dzidzię a ja z moją dwójką oszaleję:-DDziś to już wogóle przechodzą wszelkie granice a mamusia jest na skraju załamania nerwowego:shocked2::wściekła/y::no::-Dnajpierw się bawią za chwilę sobie zabawki wyrywają i się biją potem wrzeszczy jedno przez drugie i znów się bawią i ganiają i tak naokrągło a ja chodzę tylko i ich uspokajam i tłumaczę a jak nie pomaga to i już krzyczę a na domiar złego cały dzień pada i na dwór nie wychodzimy więc oni nie mają gdzie się wyżyć:tak:Trzeba kalosze im kupić i nawet w deszcz będą biegać po podwórku:tak:Czyli zakupy mnie czekają:-D
 
reklama
A ja jak patrze na moje dzieciaki to aż mi się cieplutko pod serduchem robi --- coraz bardziej się kochają:tak:

A pamiętam że jak przyszłam ze szpitala z malutką Sandrą to Łukasz mówił że kocha Sandrusie tak samo jak naszą jamniczkę Jesi :-D:-D:-D No teraz już wydoroślał i zmienił zdanie :tak: Sandre kocha tak samo jak mnie i tatę :-D:-D:-D a Jesi inaczej :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry