reklama

ROZDWOJONE CZERWCÓWKI!!!!!!!!

Rusałko, jeszcze raz gratulacje !!!Ja równiez wspominam rewelacyjnie swoją cesarke i nigdy inaczej bym nie chciała rodzić, wbrew temu co mówia, miałam pokarm od razu, mała od razu była ze mną, widziałam jak ją wyjmują i razem z mężem sie tym cieszyliśmy. Mam piękne zdjecia z porodu, ale nieco drastyczne (zdjecia robił lekarz), ponieważ troszke widac rozpruty brzuch. Jeśli już wszystkie urodzą chętnie zamieszcę, ale to nie teraz żeby nikogo nie wystraszyc :))
 
reklama
Rusałko - gratuluję !!!!!! :D :D

Codziennie tu zaglądałam i sprawdzałam, czy są jakieś wieści od Ciebie :D

Czekam na wieści z porodu ;) Mnie też kiedyś czeka cc, więc jestem bardzo ciekawa, jak to u Ciebie było :)
 
Agaciulka28 pisze:
Mam piękne zdjecia z porodu, ale nieco drastyczne (zdjecia robił lekarz), ponieważ troszke widac rozpruty brzuch. Jeśli już wszystkie urodzą chętnie zamieszcę, ale to nie teraz żeby nikogo nie wystraszyc :))


No ja jestem z tych co wszystko zniosa i sie nie przestrasza wiec moze zaloz nowy watek pod tytulem ostrzegajacym tych o slabych nerwach ;)
a powaznie to fajnie mialas ze moglas z mezem byc na CC. u nas nie ma takiej mozliwosci ale i tak sie ciesze bo juz jak dziecko wyjma to chociaz moj maz bedzie mogl pojsc z nim do pokoju gdzie je powaza i umyja itd. wiec zdjecia bedzie mogl porobic. no i powie mi czy z mala wszystko ok bo z lekarzami to roznie bywa, jakos nie jestem przekonana czy wszystko mi powiedza tak jak ja chce.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry