Witam serdecznie
Piszę do Was, aby podzielic się z Wami moim wielkim szczęściem.
5.XI.2008r. o godz. 21:50 urodziła sie nasza cudowna córeczka Nicolka.
waga 4180
wzrost 50cm.
Poród naturalny przebiegł bez zadnych problemów. O 12:30 dostałam tabletkę, gdyż całyu czas miałam skórce a nie miałam rozwarcia. Ok 15 zaczęły odchodzić mi wody, rozwarcie było na 3-4cm. Ok 17 rozwarcie było już na 8-9cm.
Z powodu zbyt szybko spadającego cukru podłączona byłam cały czas pod tlen...
Po wielkim wysiłku i strasznych bólach (miałam znieczulenie zewnątrzoponowe, ale nie zaczęło nawet działać ponniweaż zostało mi zrobione dopiero ok. 10-15 min. przed urodzeniem maleńkiej - miałam zbyt częste skórcze by można było wykonac znieczulenie...). Dzięki Bogu wszystko z maleńką jest ok. Karmie piersię , a resztę ściągniętego pokarmu daję Nicolce przez buteleczkę. Śpi bardzo ładnie, bo ok 3-4 godz. Z cukrem tez nie ma u niej problemu. Moja cukrzyca ciążowa tez minęła.
Zaczynamy się uczyć siebiue nawzajem....
Wczoraj wyszłyśmy do domku.