U nas karmienie wygląda różnie. Orest czasem przyjmuje zadziwiające pozycje (np z jedną nogą prawie na mojej drugiej piersi). W nocy je spokojnie ale w dzień nie leży już grzecznie przy cycu tylko kręci się, łapie mnie rączkami za bluzkę, za włosy, za pieluszkę. A jeśli karmie na leżąco robie to tak jak Ty. Nie zauważyłam żadnych nieprawidłowości. Lekarz też.
Myślę, że im starsze dziecko tym trudniej będzie karmić w ten "poprawny ładny" sposób bo dziecko się zaczyna interesować otaczającym go światem. Jeżeli Twój maluszek rozwija się ładnie to myśle, że nie masz się o co martwić (chociaż to tylko moja opinia, nie jestem specjalistką w tej kwestii).
Co do odciągania i podawania mleka w butelce to ja tak zaczynałam bo Syn miał problemy z chwyceniem piersi. Teraz jest tylko na cycu ale czasem dostanie w butelce jak jest taka potrzeba akurat i nie zaburza to kp. Ale każde dziecko inne.
Jeśli Twoje je później niechętnie z piersi (tak czytalam w tym drugim wątku chyba) to odpuść sobie butelkę. KPI to ciężka przeprawa dla wytrwałych. Ja jestem mega szczęśliwa, że udało nam się przejść na zwykłe KP.
Nie martw się też, że mało ściągnęłaś laktatorem. To stres. Gdzieś kiedyś przeczytałam mądre zdanie. "Mleko jest przede wszystkim w głowie."
Zrelaksuj się. Jesteś dobrą mamą.

Jeśli się jednak martwisz zapytaj jeszcze lekarza. Ale przede wszystkim spokojnie. Bo stres wpływa bardzo na pokarm i jego brak.