Skąd ja to znam. Dziecko po nocy u dziadka i babci ma ból brzucha i wysypkę skłądającą się z czekolady i świnki morskiej.
Ba, to kolejny problem z dziadkami. Poszli i kupili dziecku (Alergikowi) świnke morską... ręce opadają. Bez żadnej zgody z naszej strony.Świnka została u nich - odmówiłam przyjęcia ( sama zakichałabym sie na śmierć). Mała męczy ją u dziadka. Co robi dobrze śwince, bo przez to nadal żyje :-)
Teraz przebąkują coś o psie... zabroniłam, ale dziadek jak widzi wielkie oczy mojej córy na widok psa, to by poleciał i kupił, wiedzę to w jego oczach. Na szczęście wyprzedzam fakty i ostrzegłam, że jak to zrobi, to pies jest jego. Nie nasz.