elaklb
Fanka BB :)
Moja od ok. 2 roku życia rozróżnia większość kolorów. Najpierw mówiła np. na żółty "jak brzuszek kaczuszki", na zielony "jak trawka" itd, bo tak ją nauczył dziadek. Potem zaczęła nazywać normalnie, tj. żółty, zielony itd. Pamiętam jak na bilansie dwulatka pokazywała pielęgniarce kosz koloru czerwonego i mówiła "jak truskaweczka" i na biały ze słowami "jak bałwanki". 
Ostatnia edycja:
i tym się cieszę, jest kolor żółty, a inne są żółty nie. Jak ja powiem, że to zielony, czerwony czy jaki tam, to powtarza po mnie, ale za chwilę znów jest żółty nie. no i super

