Dzięki.
Wychodzi na to, że cukinii jeszcze nie próbowaliśmy. Ale poczekam aż będzie na targu.
No i pomidorów nie dawałam. Ale w zimie niedobre są i my też nie jemy.
Owoców niewiele daję. Będzie na nie jeszcze czas. Czasem jabłko do kaszki wieczornej.
***
Lewek, u nas jest 5 posiłków, z tym że jako śniadaniowy liczę posiłek o 8 (czasem Drobina je przed nim o 3 lub 4, a czasem o 6).
I wychodzi tak:
8 - mleko (za miesiąc, po ekspozycji, będzie tu kaszka glutenowa)
10-11 - mleko (tak zostanie długo, w odpowiednim czasie zastąpię moje mleko przez mm)
13 - obiad
16 - mleko (tu za jakiś czas wejdą deserki, jogurty, owoce itp.)
18.30 - kaszka (po niej jeszcze mleko przed snem, ale mało wtedy pije, bez niego też się obejdzie)
Coraz częściej się zdarza, że przed obiadem muszę ją trzy razy karmić. Na krótko jej moje mleko rano wystarcza. Mam nadzieję, że kaszka to znowu ureguluje.
No i kolację będę chciała przesunąć na późniejszą godzinę. Póki co nam to pasuje, bo Aniela zasypia o 19, Franek o 20 i nie musimy ich równocześnie kłaść.