mój jest ciągle tak nieregularny w spaniu (mimo że chodzi spać codziennie punkt 20 i na spacery też regularnie), to nigdy nie wiem ile pośpi więc posiłki wychodzą nam różnie. Ale o 5-6 posiłkach na dobę to możemy narazie pomarzyć tylko:
czasem pierwsze śniadanie czyli cyc + 120mm jest o 6, a czasem 7:30, po około 3 godzinach od tego jest kleik na mm, po kolejnych 3, 3,5 zupa, następnie w zależności czy śpi godzinę, dwie czy dłużej, są owoce, ale jeszcze w międzyczasie do wieczora cyc, lub cyc + 120 mm, a o godzinie 20 160ml mm z dwiema łyżkami kleju ryżowego z butli plus trochę cyca dla kurażu. No i śpi do 24, i jest cyc, o 2:30-3:30 jest 120mm (bo cyc pusty). No i czasem około 5 też jeszcze cyc przed pierwszym posiłkiem śniadaniowym. No więc codziennie się to wszystko przesuwa w jedną lub drugą stronę. I dużo tego, choć porcje mleka i kleiku śniadaniowego nie są duże bo wszystko na 120ml. On chyba lubi mniej ale częściej.
No i mniej więcej co 2 dzień zapominam o tej cholernej mannie do zupy.
Wysłałam dzisiaj mojego po zakupy i zamiast kupić mi 2 paczki kleiku ryżowego to kupił mi 4 paczki kleiku kukurydzianego :-), czy mogę go podawać? jeśli tak to w jakiej formie? szkoda, żeby sie zmarnował...
Zupki robimy na bazie ziemniaków i marchwi i zawsze dochodzi jakiś 3 składnik: dynia, cukinia, bakłażan, buraczek, szpinak. Na pomidory też będę czekać, sama teraz też nie kupuję.
Aia królika też kupiłam ale miałam to szczęście że obrobiła mi go mama i mam chyba ze 30 mini porcyjek wielkości truskawki zamrożonych. Faktycznie dziwne zwierze :-)