reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

reklama
Karolina u nas nie zatykało dlatego pytam, bo może Nina inna :tak:

Ewa
mnie w domu nauczyli, że się jedzenia nie wyrzuca, więc po obu dojadam, hah a potem narzekam, że jestem gruba :-p teraz właśnie po Lulce jem makaron z truskawkami i malinami, roboty mojego męża babci, super obiadek :-p
ah żeby nie było, mąż też dojada po dziewczynach, jak akurat karmi a nie zjadły :sorry2:
 
Manita dzisiaj wsunęła zaś zupkę z dyni i ziemniaka aż się jej uszy trzęsły:tak: Pół słoiczka za jednym posiedzeniem w kilka minut. Nawet ładnie usteczkami z łyżeczki zbierała:szok:

U nas marchewa solo nie podeszła...Zjeść zjadła, ale bez szału. Myślałam, że tak już ma z jedzeniem, że jeszcze wcześnie, ale gdy dałam ziemniaka okazało się, że to jednak smak nie taki;-)

Z kleikami i kaszkami poczekam do skończenia wprowadzania warzywek. Wejdą jako drugi posiłek, może z owockami?
 
reklama
ewa, kakakarolina, irisson, dzięki za Wasze wczorajsze i przedwczorajsze rady. Niestety problemem nie jest brokuł czy zmieszanie kalafiora z brokułem (dla mnie akurat to połączenie jest ok :-p). Dzisiaj dostał zestaw marchewka-kalafior-pietruszka i była ta sama tragedia :-(. Ten przecier gęsty mi wyszedł, dolałam więc wody, żeby było bardziej płynne - nic to nie dało. Dalej kilka łyżeczek i płacz. No i znowu dostał mleko :baffled:. Może to te grudki?
Z reszta widzę, Tymek goshy wciągnął brokuła bezproblemowo.
No dobra, to chyba ja jestem kiepską dzieciową kucharką :-(.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry