reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

reklama
Asia, przede wszystkim powoli uczę ją pić z czegoś innego niż pierś ;) Poza tym jak daję kaszkę, to ona jest dość gęsta i wtedy daję wodę do popicia. Póki co to jest oswajanie z nową rzeczą, więc się zupełnie nie przejmuję, że nie pije, bo i tak po godzinie pije mleko.
Ale jak już wejdą warzywa na osobny posiłek i kaszka na kolację, to będę chciała, że piła po jedzeniu jakiś płyn, nie mleczny. Najlepiej wodę. Soki jej najwyżej rozcieńczę. Herbatek dzieciowych nie lubię, bo są z reguły potwornie słodkie.
 
nieźle Wam idzie z tymi jedzonkami Dziewczyny :tak:

ja zamówiłam miseczki, łyżeczki i takie tam i chyba zacznę z tą eskpozycją, a za jakiś miesiąc ruszymy z marchewką i spółką :-)
 
My zaczęłiśmy od słodkiej ryżowej z malinami. Chciałam trzy łyżki, a ryk był taki jakbym zabrała coś najlepszego i zjadł łyżeczką na 90 ml mleka całą. Próba przed chwilą, więc najwyżej nocka z głowy, choć mam nadzieję, że nie, bo wszystko co je przyjmuje. Najpsze jak najgęstsze:-)
 
reklama
U nas też gęste lepiej wchodzi :) Jak już się męczy i je łyżeczką, to konkret ma być ;)

No i pierwszy plus kaszek jest widoczny - kino dziś z Mężem zaliczone ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry