Konciu - biedny Twój Maksiu z ta aleregią, Tobie tez to nie ułatwia życia, my z glutenem też mamy się nie spieszyć, moge powolutki podawac, ale nic na siłę, moja pediatra mówi, że na to jest spokojnie czas
Katjusza - wielki przełom w życiu Natalki, gratki!
Paticzku - myślę, że brokuł nadał ten "piękny" kolor

, najważniejsze, że Zosiaczkowi smakuje.
Mój Jasiek nie chce jeść stałych pokarmów, ani ze słoiczka, ani "made in mama", nie wiem co juz mam robić, próbuje kazdego dnia (2-3 razy dziennie) coś mu wcisnąć, tańczę przy tym, śpiewam, recytuję... a on zaciska usta, a jak coś mi się uda wpakować do buzi, to pluje...normalnie jestem tym jedzeniem załamana.:-(