Niespodzianka- u mnie bylo tak, ze "oficjalnie" pediatra jakies 3tygodnie temu polecil, by dawac mu w poludnie do mleka jedna miarke kleiku ryzowego, polecil, gdyz moj maz jak byl po skierowania, napomknal, ze maly w nocy budzi sie nadal co 3godz i wciaga nawet wiecej niz za dnia i co na to poradzic.
Te nowe przykazania dostalismy teraz, czyli po 3tygodniach od kleiku, ale sadze, ze to nie chodzi o czas, tylko po prostu jak drugi raz poszlismy.
Po prostu zapytalismy sie, co dalej z tym kleikiem (oczywiscie nie pochwalilam sie, ze maly juz zna inne smaki ;-))
Wiec dal te diete.
Ale np. rownolegle a nawet troche przed nami jesli chodzi o wiek sa tu nasi znajomi z synkiem i oni nie wspominali nic o jedzonku- nic im tez od siebie jakby nie kazal.
Mysle, ze u niego to w zasadzie zalezy, czy rodzice napomkna, albo gdy widzi, ze dziecko (jak nasz) interesuje sie zywo jedzeniem, lub mu nie stracza mleko.
Niespodzianka- wiesz, mi sie wydaje, ze to instynkt Ci podpowie

Ja widzialam, jak maly otwiera dziob ja widok lyzki, jak nam liczy kazdy kes ;-) No i do tego te nocki

Tu pierwsze dania tez sa troche inne, ale bede sie starac mieszac te diety, by potem maly u dziadkow nie wydziwial ;-)
Co do lyzeczek i innych gadzetow
Ja planuje zakupic malemu na troche pozniej cos takiego:
I na potem:
Bo wczorajsza gruszka byla wszedzie
