reklama

Rozszerzanie diety maluszków

reklama
zaza świetnie cię rozumiem z tym zamrażalnikiem bo u mnie do niedawna było podobnie, zużywaliśmy co się dało żeby miejsce zyskać a teraz te zapasy tak szybko maleją...:baffled:
 
jak widać dwa dni w pracy mnie wykończyły bo połączyłam posty zaza i Muńka :eek: jedna pisała o bebilonie a druga o jabłuszku... muszę odpocząć

;-) ;-)

właśnie surowe dostał kiedyś i teraz raz i kupa była luźna, a potem dostawał ze słoiczka i robi zbite bobki

w ogóle przy tych słoiczkowych jabłuszkach to grymasi i pluje, a mu się to nie zdarzało wcześniej i chyba będę mu sama jabłko robić a od czasu do czasu dostanie surowe

btw jak zrobić takie jabłuszko ???? ja całkiem zielona jestem w przetworach :sorry2: ile takie jabłuszko można trzymac w lodówce bez pasteryzacji??
:-D

ja gotuję kompot z jabłek i potem blenderem robię papkę.
 
U mnie generalnie zamrażalnik peka w szwach. Ale kupuje też mrozonki. I dzis była zupa z groszku. Nawet smakowała.
Teraz zjadła kleik na UU z całym bananem. I zadowolona hasa na podłodze.

Gerber niekoniecznie jest drogi. Ja w intermarche kupiłam deserki gerbera po 2 zł sztuka. Najsmieszniejsze jest to że najdrożej mają w sklepie przyzakładowym. Ale znów jak tam maja promocje (np żle przyklejone etykiety, lub ich brak) to markety przy nich wymiekają. Można słoiczek za 1,20 kupić
 
A ja dałam dzisiaj bąblowi o 9 zamiast owoców z kleikiem podawanych łyżeczką- kleik na mleku w butelce. I wydoił wszystko (130 ml) :tak: Wydaje mi się, że on jeśli już ma wypić mleko z butelki, to toleruje je jedynie z kleikiem albo jakąś kaszką - bo wieczorem też mi ładnie wypija mleko z manną.


Tylko zastanawiam się, dlaczego nie chce za bardzo jeść tego kleiku z owocami łyżeczką - czy ze względu na łyżeczkę czy na smak owoców? :dry:

Zupkę je całkiem ładnie łyżeczką..
 
Iwon, zazdroszczę że tak ładnie pije z butelki. Mój nawet wody czy herbatki nie chce wypić z butli. Już walczymy chyba z m-c. Łyżeczką wcina prawie cała miskę Sinlacu. A jak mu się chce pić po kaszy to mu cyca muszę dać bo się drze. Posiorbie troche i jest ok.
 
A ja dałam dzisiaj bąblowi o 9 zamiast owoców z kleikiem podawanych łyżeczką- kleik na mleku w butelce. I wydoił wszystko (130 ml) :tak: Wydaje mi się, że on jeśli już ma wypić mleko z butelki, to toleruje je jedynie z kleikiem albo jakąś kaszką - bo wieczorem też mi ładnie wypija mleko z manną.


Tylko zastanawiam się, dlaczego nie chce za bardzo jeść tego kleiku z owocami łyżeczką - czy ze względu na łyżeczkę czy na smak owoców? :dry:

Zupkę je całkiem ładnie łyżeczką..

Ja dziś też spróbowałam dać mojej kaszkę z butli i ładnie wypiła, a z łyżeczki po chwili przestaje jeść, bo bardziej ją interesuje sama łyżeczka :-)
 
pediatra powiedziała, że mamy nie podawać jabłuszka ze słoiczków ze względu na tą kupę jak plastelina, ponoć to znak, że dziecku nie służy jedzonko wtedy podawane
 
reklama
Dziewczyny doradzcie mi. Podaje juz mlodemu normalnie obiadek w ramach jednego posilku. Ile powinien zjesc? Tyle co maly sloiczek wystarczy? On ma chyba 120 gram czy cos w ten desen. W schematach zywienia jest napisane, ze niby 180 ml zupki warzywnej, ale to ma byc z woda czy same warzywa? Glupieje normalnie... Poza tym mlody na pewno mi nie zje 180 ml papki :szok: Po pierwsze nie wysiedzi zeby tyle zjesc, po drugie chyba by mu brzuszek eksplodowal. Czy jak bedzie dostawal 4 x dziennie mm (srednio zjada po 180, do ostatniego karmienia dodaje kleik ryzowy), plus obiadek (120 g) i jakis owoc do ciumkania przez siatke to bedzie ok? Nie chce go zmuszac do jedzenia czy zabawiac, bo to bledne kolo :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry