Najczesciej je jaglana, orkiszowa, ryzowa i kukurydziana, czyli podobnie jak u L-oki

Wszystkie mu dobrze wchodza, ale jaglana najbardziej, najlepiej z rozciapanymi suszonymi morelami lub rodzynkami, wiec chociaz w tym ma troche zelaza. Czasem mu dokladam jeszcze rozgniecionego banana albo gruszke.
Ostatnio do zupki warzywnej ugotowalam mu drobna kasze krakowska i tez bardzo ladnie zjadl
L-oka, miesko mu gotuje, siekam drobniutko i mieszam z zupa. Probowalam juz nawet tego gerberowego kurczaka w formie musu, ale tez nie podpasowal. Z BLW na razie dalismy spokoj bo jego krztuszenie sie 10 razy przy kazdym posilku to nie na moje skolatane ciazowe nerwy

Teraz widze ze zaczyna w koncu probowac gryzc jedzenie to moze sprobujemy znowu. Sek w tym ze mieso nie tylko mu nie smakuje ale i najwyrazniej szkodzi, ilekroc podawalismy bolal go potem brzuch i kupa byla bardzo brzydka

Moze jeszcze nie jest gotowy po prostu? Z jablkiem tez tak poczatkowo bylo a teraz je i jest ok.