reklama

Rozterki ciężarnych Psiar :)

Ewa ale masz zwierzyniec w domu :-) podziwiam, cieszę się, że są tacy ludzie jak Ty. Na pewno są szczęśliwe w Twoim domu.

Ja miałam dziś straszny sen, że nasz pies odszedł :szok:. Chyba jednak nie jestem w stanie go oddać :zawstydzona/y:
 
reklama
Ewak super stadko;) podziwiam Cie;) ja tez lubię zwierzaki ale bardziej u kogoś;) u siebie na razie nie chce mieć żadnego zwierzaczka;)dlatego bo to obowiązek jest no i przy wyjazdach nie miałabym komu zostawić zwierzaka pod opieka...
 
Ja mam kundelka . Ma prawie 4 latka , boję się jak zareaguje na dziecko w domu , ponieważ ma manię pilnowania , zabiera miśki i warczy jak chce mu się zabrać . Okaże się jeszcze że do dziecka nie będzie można podejść . A co do wyczuwania ciąży to mi się kładzie na brzuchu a ostatnio jak kłóciłam się z ojcem i z nerwów zaczął mnie brzuch boleć i się położyłam to później mój tato chciał to mnie podejść to mój obrońca Rocky mu nie pozwalał :)

Śliczne te wasze zwierzątka :)
 
Ewa -ale masz gromadkę!

A ja mam pytanie do kociar .. może będziecie wiedziały co począć. Nad łóżkiem mamy skórzane, brązowe obicie. Kocia ma dwa drapaki,które ciągle używa,ale jakoś to skórzane obicie ją drażni i ciągle łapie ją na tym,że wtyka te pazury w nie. Strasznie to wygląda. Mieszkanie wynajmujemy i właściciel wie,że mamy kota,więc na pewno będzie sprawdzał wszystko co mógłby poniszczyć. Czy wiecie jak 'zatuszować' te oznaki pazurów? gdzieś czytałam,żeby posmarować to obicie pastą do butów,ale będzie podwójny wstyd jak się zorientuje....sama nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Może macie jakąś radę?
 
Hmmm....wydaje się, że pomysł z pastą jest dobry...zarysowania na obuwiu skórzanym też tuszuje...nie mam innej koncepcji...Może żeby dalej nie drapała spryskać tą skórę zapachem odstraszającym koty - moja drapała kanapę i zapach kilkakrotnie rozpylony pomógł
 
Myśle ze pasta to dobry pomysl, mysle ze az tak nie bedzie sie przygladal. Tylko koniecznie sprobuj z tym spryskiwaniem bo kot potrafi wykonczyc tapicerke jak sie uwezmie i potem nic juz nie zrobisz.
Tonya - pozdrowienia od Mani :) to jest prawdziwa kotka, kobieta w kazdym calu - wszystko lubi ale do czasu ;) Znalazly ja moje sluzbowe dzieci z Domu Dziecka, w placowce nie mogla zostac wiec oczywiscie natychmiast uderzyly do cioci ewy :-) A ja nie mialam sumienia na dworze zostawic.
 
Ostatnia edycja:
Ewa dzięki za pozdrowienia, pogłaskaj ją ode mnie :-) W domu rodziców hodowaliśmy dachowce i zawsze królowały czarne albo czarno-białe - sentyment mi pozostał...
 
No to mamy pierwszy raz u psiego fryzjera za sobą :-). Został nasz bohater na 3 godziny na upiększeniu i po kąpieli Pani włączyła suszarkę i bohater dostał sraczki ze strachu :eek:. Ale jaki jest piękny po tym trymowaniu :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry