reklama

Rozwoj naszych maluszkow

Weszłam dziś do sypialni, bo mały marudził w łóżeczku. Patrzę, a on jest na kolankach, podparty rączkami i buja się w przód i w tył :-) Czyli mamy kolejny etap poprzedzający raczkowanie :-) Kolejny krok na przód :-)
 
reklama
A mój od kilku dni mówi w końcu "mama" ale tylko kiedy płacze. Zwodzi wtedy mamamamama... I siedzi już sam długo poasdzony ale często nie da się posadzić, bo nogi na chama prostuje i chce koniecznie stać! A werbalnie jakoś zamilkł- nie wiem czy przez chorobę czy przez to, że teraz sami jesteśmy cały dzień a w ZG zawsze pełno ludzi wkoło i non stop nawijał.
 
Aestima, a widzisz, jest "mama" :-) Bo kogo wołac, jak dziecku źle, jeśli nie mamę? ;-)

Edi też często prostuje nóżki, K. się z nim bawił, jak Tatuś Benia z Beniem ;-)
 
Aestima - Antoś też tak woła, jak mu źle.. :tak: Bo jak jest zadowolony, to raczej bababa i ałaała...
Poza tym moje dziecię dalej nie chce siedzieć samo, za to potrafi utrzymać się dosyć długo w takiej pozycji klęczącej - gdy pupę ma opartą o pięty :dry:Dziwnie to wygląda, jakby się modlił....
 
Ja-zołza :-D Pewnie tak, choć on chyba nie jest do końca katolikiem, bo na koniec zawsze wali pokłon do ziemi! Choć nie zauważyłam, żeby się kierował w stronę Mekki czy coś...:-D
 
zołza to teraz wam sie zacznie, juz Ci współczuje, Mateusz tak miał ok miesiąc temu... uffff
ale gratulujemy Edgarkowi :-)
Mój też woła mamammmma, a jak chce zaczepić a sie nie patrze to woła mamm, a tak najczęściej to ałła, ammm, babbbba, beeee, ołłł nołłł, itp
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry