reklama

ruchy dzidzi

Lekarz mnie uspokoił, bo powiedział, że nawet tydzień przed porodem może się dzieciak obrócić, więc już się nie martwię, że leży w poprzek, oby tylko nie był "poprzeczniaczkiem" ;-)
 
reklama
Moje drugie szczęście kopie jak szalone nic się nie zmieniło, dziś jak byłam na tej wizycie alarmowej u ginki to się uśmiałyśmy bo jak chciała odsłuchać tętna dziecka przez taką trąbkę to dzidzia tak ją skopała że nie dało rady posłuchać.Powiedziała że pierwszy raz ją chyba tak dziecko skopało :tak::-);-)
 
ten moj brzdac tez dzis troche spokojniejszy,i nawet dal mi troche w nocy pospac,ale od poludnia tak mi wpycha ta swoja pupke pod zebra ze oddychac nie umie:eek:
 
Wituś od kilku dni tak szaleje, że aż wytrzymać czasem nie mogę. Wczoraj wieczorem tak się rozpychał się na wszystkie strony, że aż brzuch mi się napiął i musiałam się położyć, bo na nogach nie mogłam ustać :szok: A dziś od godziny 5 już nie śpię, bo on znowu szaleje :-( Cieszę się jak się rusza, bo to oznacza, że z nim wszystko jest dobrze, ale mógłby dać matce troszkę odpocząć :zawstydzona/y:
 
reklama
Wczoraj czulam jak mi sie pod skora przesuwa "cos", albo reka albo noga. Ale jakie smieszne uczucie. Maly chyba sie probowal podrapac ta noga czy reka o cos, bo jezdzil nia tam i spowrotem. :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry