Milutek23
BLIŹNIAKI- szczescia dwa
Ja to się i tak ciesze ze mnie takie nerwy dopadaj raz na jakiś czas. Jakbym miala np.jeszcze pracować to bym już dawno się wykończyła psychicznie. Tak czy inaczej skupiam się na organizowaniu wyprawki i świata naszych maluszków. A jak juz sie tak bardzo wkurzam jak dzisiaj to głaskam brzusio i jak głupek mówię do niego i przepraszam maluszki ze nie jestem na nie zła- tak się dziko tłumacze...a potem się już śmieje sama z siebieto prawda ;-)) ale my kobiety to denerwujemy sie czasami za duzo i z byle powodu tym bardziej w ciazy hormony szaleją i łatwo nas z równowagi wyprowadzic.....dlatego warto spróbowac przechodzic przez niektóre problemy z dystansem i w miare spokojem;-)))
