Fiore, ja też jeszcze nie czuję, były tylko 2 smyrnięcia i koniec. a nawet nie wiem, czy to było TO. myślę, że jest jeszcze wiele majówek, które nie czują ruchów, ale najważniejsze to nie dać się zwariować. ja mogłabym się jeszcze bardziej stresować, bo usg miałam w 12 tyg i od tego czasu nie widziałam dzidziusia i nie wiem, jak on się ma, ale bez przesady, nie można ciągle narzekać, jak jest wszystko dobrze.
niektórym macica twardnieje, brzuch boli itp. to wtedy jest zmartwienie i to rozumiem i trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło, ale jak ktoś narzeka, że nie zna płci albo że już by chciał żeby było bardziej dojrzałe, niż jest to normalnie nie mogę się powstrzymać....