Ja od kilku dni mam wrażenie, że jak leżę wieczorem to czuję jakby mi się coś w brzuchu rozciągało, ale to raczej nie dzidizuś
Z ciąży z Witkiem poczułam jego ruchy w 16 tc i było to jak smaganie skrzydłami motyla, a czasem jak puszczane bąbelki

;-) Z czasem kopniaki były coraz mocniejsze. Mam nawet nagrane filmiki jak w późniejszej ciąży brzuch mi się zniekształca od jego harców




A teraz maluszka jeszcze tak nie odczuwam, ale coś mi się zdaje, że nie będę musiała długo na jego ruchy czekać ;-)
Dziewczyny, to że nie czujecie co dziennie swoich maluszków to jeszcze nie katastrofa. Ruchy są tak delikatne, że często nawet nie wiecie, że was smera od środka ;-) Poza tym każdy maluszek ma swój harmonogram dnia i nocy, nawet tam w brzuszku. Z czasem zobaczycie kiedy najbardziej harcuje, a kiedy sobie śpi

I wtedy ważne będzie wsłuchiwanie się w te ruchy
