reklama

Ruchy naszych Maleństw

Franek dziś poczuł uroki posiadania rodzeństwa ;) Taty nie ma z nami od niedzieli, bo jest na delegacji i Franek przez to gorzej śpi, budzi się w nocy i go woła. Dziś wstał o 4.30. Na pół godziny udało mi się jeszcze uśpić go w jego pokoju, ale potem wzięłam go do siebie, bo już siły nie miałam. Wiercił się strasznie i w końcu ułożył się z głową na moim brzuchu. Ok. 6 był definitywny koniec spania, bo Anielka się obudziła i tak skopała Brata po uchu, że aż podskoczył ;)
 
reklama
ja już wiem czemu moja mała tak milczała jak zaklęta... rozszalała sie gdy wczoraj zjadłam tabliczke truskawkowej czekolady leżąc na plecach :-D musze wrocic do czasów jedzenia nutelli łyżkami bo inaczej sie wredota nie odezwie wiecej pewnie:-p
 
A moj Synek tak slodko sie rozpycha ze mozna patrzec godzinami na brzuszek:-) ruchy sa juz takie wyrazne ze juz niedlugo bedzie mozna rozpoznac czy to nozka czy raczka, choc wydaje mi sie ze to od ruchow bola mnie czasem zebra i watroba to jestem szczesliwa jak je czuje:-) a wystarrczy tak jak wczoraj pol dnia ciszy juz mnie histeria prawie ze dopada:-D
 
Oj, ja nigdy nie potrafiłam rozpoznawać rączek, nóżek itp. ... Może dlatego, że Franek jak się przewalał, to od razu z impetem całym sobą ;) Anielka ma tak samo ;)
Wyraźnie widziałam tylko plecki, jak czasem zasnął i wypchnął swoje pulchne ciałko prosto na mój brzuch - sterczał mi brzuch z jednej strony strasznie ;)

Czekam teraz na czkawkę :) Nie pamiętam, kiedy z Frankiem ją pierwszy raz poczułam...
 
Ja z opisow czkawki ktore czytalam na necie to by mi pasowaly do takich jakby rytmicznych drgan mojego Malego ale czy to napewno czkawka to nie wiem:-) ja czasem z ruchow wnioskuje ze Maly wypina albo kolanko albo piastke bo taki ksztalt podobny ale to tez tylko moje domysly:-D
 
Kochane,ja ostatnio wpadam chyba w drobne paranoje, bo wydaje mi się, że mniej odczuwam ruchy dziecka niż wcześniej. Teraz się właśnie rozruszało, więc odczuwam większy spokój. Ale ostatnimi czasy to bardzo różnie bywa i wydaje mi się, że dziecko się nieco uspokoiło, nie kopie już aż tak mocno i często jak wcześniej, tylko jakoś tak rzadziej. Czy to normalne? Ja wiem, że w takich sytuacjach ciężko mówić o normalności lub jej braku, ale może napiszecie, jak to u Was wygląda?
 
MieMie, ja to właśnie juz odczuwałam regularne ruchy... a teraz to tak baardzo różnie bywa, cieżko mi małą zmusić do tego by choć troche pokopala. a nie zawsze daje rade wciagnać tabliczke czekolady naraz :P w kazdym razie teraz miewam długie przerwy bardzo... po dzien, dwa... choc w sumie juz sama nie wiem...dla mnie ruchami są kopniaki, lub ta czkawka... a jak coś mi sie przewala w brzuchu to ciężko mi stwierdzić czy to dzidziuś czy jelita. jutro w koncu mam kontrole u mojej gin, wiec sie dowiem, czy to źle czy niekoniecznie...
 
reklama
MieMie ja mam podobnie, czasami moj Synek ma taki cichy dzien lub dwa, a wtedy ja strasznie sie martwie i boje ze cos nie tak chociaz wiem ze to normalne ze dzidzus moze ulozyc sie w innej pozycji, czy poprostu ma takie dni i juz...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry