reklama

SAME dobre wieści

Kamu no to do dzieła!;-) chociaż jak to mówią szewc bez butow chodzi...mój mąż jest zawodowym kierowcą i wprawia mnie w taką tremę, że prędzej sama cichaczem wrócę do jeżdżenia niż pod jego czujnym okiem:-p
 
reklama
Kamu no to mobilizuj się i idź zdawać. Ja też się zawsze tak stresowałam przy egzaminach na prawko że totalnie mnie paraliżował i oblewali mnie np . za nie zapięcie pasów na placyku :baffled: Zdałam rok temu dokładnie 13.03 i częściowo przy pomocy Adasia ( czyt.ciąży) a uwierz mi że zadawałam więcej razy niż 4 :happy: Teraz sobie wszędzie śmigam i zastanawiam się kto poniektórym dał te uprawnienia do kierowania pojazdami :-D Także Kamu do boju....!!!!!!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry