Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wiecie co, mój syn albo nie lubi kościoła,albo wręcz przeciwnie tak dzisiaj fikał,że nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić :laugh: a siedziałam jak stara "luzara" ;D
Edi, ja mam dokładnie to samo - i w tej i w poprzedniej ciąży. Chyba organy albo głośny śpiew tak wpływa. W ogóle jak jest głośno to mój dzidziuś strasznie wierzga. Chyba nigdy się nie dowiemy czy to z radości czy z nerwów
Ja wlasnie skonczylam lezakowac po obiadku,teraz zrobilam sobie popcorn i wlaczam radyjko,bo od 18 zaczyna sie transmisja meczu zuzlowego - nasi dzis jezdza w Gnieznie,a ja niebardzo mialam jak sie tam dostac,wiec pozostaly mi tylko fale radiowe.
A u nas na Śląsku wczoraj wieczorem przeszła burza z piorunami. Oczywiście (jak to ostatnio często bywa) zerwało nam sieć i nie działał net. Tymczasowo mąż coś pokombinował i mamy.
Dzisiejszy dzionek by super. Wstalismy dopiero po 11.00 (ale to tez dlatego ze bylismy wczoraj do późna u znajomych)
Po obiadku wylegiwanie w ogrodku na lezaczkach, gazetki, kawka itp potem wyciąglam męża na lody. Teraz pojechał po jakis fajny film do wypozyczalni. Ale fajnie nam mija ten weekend!
Jeszcze na samą myśl że tylko przede mną dwa tyg. w robocie i zwolnienie to tak się cieszę!!!!
A ja juz na nozkach. Jem sniadanko i pije kawusie. Kurde,4 dni wolnego zrobilo swoje. Wieczorkiem zasnac nie moglam,a teraz jakos mi tak nieco slabo. Mam nadzieje,ze w pracy mi to minie...
Agutka/color], ja mam dokładnie tak samo.Po tych czterech dniach leniuchowania jakoś dziś kiepsko się czuję. W nocy nie mogłam usnąć, a teraz jakoś słabo się czuje, w drodze do pracy zaczęlo mnie niemiłosiernie w boku kłuć, a teraz w pracy jakoś nie mogę sobie miejsca znaleźć.Ale pewnie po południu nastrój i humorek będzie lepszy,bo o 16 idę Synka popodglądać
Mycha, jutro z ranka na pewno podzielę się wymiarami Maluszka (baaaardzo ostatnio ruchliwego) i moimi - jak mnie nie załamią Póki co wg domowej wagi jestem na 0,5 kg na minusie w porównaniu do ostatniego ważenia u ginki,ale kto wie może moja waga "oszukuje"