Jednak nie pojechaliśmy na KTG. Brzuch nadal się stawia, ale jak leżę to jest lepiej. Malutka może nie bryka ale po jedzeniu naliczyłam 10 ruchów a poza tym moja gin jest jutro od rana w szpitalu więc jakoś wole do niej od razu. Teraz na wszelki wypadek wezmę ciepłą kąpiel, ładniutko się wydepiluję no i zobaczymy... choć znając moje szczęście to przez noc mi wszystko przejdzie... Trzymajcie jakby co kciuki...