reklama

Samopoczucie przyszłej mamy ;)

A, to chyba, że tak. Ja już się nie mogę doczekać aż pójdę na zwolninie, marzy mi się robienie obiadków, czytanie książek, spacery z córką. Tylko ciekawa jestem co mój lekarz powie na propozycję zwolnienia ciążowego. W poprzedniej ciąży nie miałam takiego problemu, bo kończyłam studia akurat i nie pracowałam.
 
reklama
Żyje ;)
W pracy całkiem sympatycznie,ale po pracy ......
Szybki obiad,rehabilitacja,popielec,zakupy w hiperku i ledwie żyję ::)
Dałam sobie w kość ;)
 
Dzień miałam nie zaciekawy. Bolała mnie głowa, brzuszek i ząb, który szykuję do kanałowego leczenia.
Dodatkowo dziś spotkałam koleżankę, która też (mam nadzieję że jeszcze jest) w ciąży. Była zapłakana, bo dziś rano obudziła się i krwawiła. Mówiła mi, że wcześniej miała delikatne plamnienia ale to co było dziś rano to wielkie krwawienie. Kiedy zadzwoniła do przychodni, gdzie chodzi do gina, to powiedzieli jej, że dzis bedzie ciężko o wizytę, bo nie była zapisana. Normalnie szok. Nie rozumiem tego za pieniądze (prywatna wizyta) przyjma a na ubezpieczalnie to nie.
Ja mimo, że chodze do przychodni (innej) do gina i w poprzedniej ciązy miałam problem z przedwczesnymi skurczami - w 5 miesiącu - to zadzwoniłam i powiedzieli, żebym przyjechała, bo to przeciez nagły przypadek.
Tak mi szkoda tej dziewczyny. Mam nadzeję, że wszystko będzie ok. Nie mam podobnych doświadczeń ale jestem dobrej myśli.
 
Megi, i pozostale dziewczyny. Nie ma co czekac na termin kiedy kwawisz. W takiej sytuacji jedzie sie do szpitala, zaufanego lub poleconego. Duze krwaiebywa przy krwiakach. Moja kumela zglosila sie na izbe przyjec do szpitala bo miala prawioe krwotok. Lekarz usg nawet nie chcial robic bo myslal, ze nie ma juz po co. Zrobili dopiero nastepnego dnia. Okazalo sie, ze to byl krwiak. W kwietniu Ola skonczy juz 4 latka. A wiec krwawienia nie zawsze swiadcza o najgorszym.
Milego dzionka i pozytywnych mysli.
 
marrtruda - ja jestem od 01.03.06 na L-4 od ginekologa, na razie na miesiąć ale powiedział , że bez problemu mogę ciągnąć do końca chociaż nic mi na razie nie jest i nie mam przeciwskazań do tego żeby pracować .Powiedziałam tylko , że wolałabym być teraz w domu a on na to chętnie przystał i jeszcze powiedział , że najlepiej zająć się teraz sobą i myśleć tylko o urodzeniu zdrowego dziecka .Myślę , że Twój lekarz też nie będzie Ci robił problemów
 
Dziewczyny jak wicie nigdy nie można lekcewarzyć zadnego krwawienia, w razie czego udać się na pogotowie!

Ale o czym my tu gadamy! głowa do góry! Słonko świeci jest super!
 
reklama
Adasiu, bardzo bym chciała, żeby tak było. Zapytam się, chociaż doszły mnie słuchy, że mój lekarz raczej niechętny jest w dawaniu zwolnienia, Tyle, że mnie już teraz zaczyna boleć w krzyżu - przez 8 godzin w pracy siedzę przy komputerze, co razem z dojazdem (w jedną stronę samochodem jadę godzinę) daje 10 godzin siedzenia dziennie. Dla mnie to tortury  :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry