reklama

Samopoczucie przyszłej mamy ;)

Witam!!!!
Ja też jestem przeziębiona,a zaraziła mnie moja córa.
Ale się wszystkie pochorowałyśmy.
To ten zwariowany marzec,na dworzu śnieg, a u mnie na parapecie krokusy.
Dostałam je od męża, fajnie się na nie patrzy,gdy za oknem zima :D :D :D
 
reklama
Dziś o 4 nad ranem obudzil mnie kaszel i wkurzona włączyłam sieć,żeby znaleźć informację o biparoxie.Okazuje się,że jest to antybiotyk wziewny,dzialający miejscowo,który mogę już zażywać.Upewniłam się jeszcze u gina i potwierdził te info.Powiedział,że w zasadzie teraz moge prawie wszystko ;)
No i psikam ten bioparox i jest jakby lżej.Homeo zawiodły,podobnie jak wszystkie możliwe naturalne sposoby :P
 
A ja dziś szczęśliwa jestem!! Mama po operacji, wszystko poszło zgodnie z planem i czuje się dobrze. Wiem, że to jeszcze długie leczenie ale wierzę, że będzie dobrze!! :)
 
A ja wczoraj byłam na wizycie u ginekologa i z dzidzia na razie wszystko ok. 27 marca idę na USG. Zmieniłam lekarza i tę ciąże bedzie prowadził mi kto inny a z wyboru jestem zadowolona - fajny facet ten mój lekarz.
Wieści od koleżanki do mnie dotarły i okazuje sie że ma niestety ciąże zagrożoną ale jej nowy lekarz jest dobrej myśli, tylko bidulka musi bardzo na siebie uważać.
Dowiedziałam się również, że nasza wspólna koleżanka też jest w ciązy i ma prawie taki sam termin jak ja. Dodam , że też ma już synka starszego o miesiąc od mijego Krzysia.
Śmieję się, że jednak perspektywa becikowego działa.

Mąż znów w delegacji a ja z niuniami w domku siedzę. Na szczęście czuję się dobrze i jak na razie żadne paskudztwo mnie nie dopadło. Pogoda jest fajniutka aż miło wyjśc na spacerek - dziś byliśmy nawet dwa razy.
 
Margolis
dobrze,że mama już po wszystkim.Teraz napewno będzie lepiej.

Megi,ja dopiero mam wizytę w piątek i już znosze jajko....
czasem boję się,że...
ale przecież brzuszek rośnie....
 
Margolis, dobrze, że już po operacji - teraz to juz będzie z górki :)

Megi, a ja bardzo chciałam, żeby moja przyjaciółki zaszła w ciążę w tym samym czasie, co ja (tym bardziej, że w październiku wzięła ślub), ale ona chce chyba jeszcze trochę zaczekać...

A poza tym, byłam wczoraj u lekarza i bez żadnych problemów zgodził się, żebym od kwietnia była na zwolnieniu. Kamień spadł mi z serca, bo myślałam, że będzie robił problemy :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry