Wlasnie fikusek,to byl reportaz o dziewczynce z Kraśnika
(jak na to patrzylam to mialam wrazenie ze to moja stoi taka podobna byla
(
A co do tego łapania sie za glowe.To przez wloski na pewno nie jest bo ma ich malutko.Wiem ze ja swedzi bo sie drapie przez te swoje alergie.Jest juz podrapana cala szyja i strupki.Ale jak ja ją wolam po imieniu albo pytam sie jej o cos to łapie sie za uszki obydwiema rączkami i siedzi w bezruchu.Czasem podczas zabawy tez nagle tak sie zlapie.
Byc moze bola ja od zebow bo rosna jej 2 na raz twraz i to gorne a one podobno najbardziej bolą.
Musze niestety czekac az do piatku.Mam nadzieje ze doktor cos poradzi a nie odesle do innego.
Candy,najprawdopodobniej twoja za duzo zjadla jak pisza dziewczyny.Moze poprostu jak dajesz butelke rob jej czestsze przerwy i niech sie odbije i znowu podawaj mleko.Moja ewa teraz nawet potrafi jak wiecej zje to zaczyna plakac bo chyba jej zalega w żoladku i po chwili zwraca wszystko i robi sie wesolutka.Tak wiec daje jej mniejsze ilosci a czesciej.Taki noworodek ma malutki żoladeczek i wieksze ilosci mleka poprostu mu sie nie mieszczą wiec ulewa.
Powodzenia.
A co do tego łapania sie za glowe.To przez wloski na pewno nie jest bo ma ich malutko.Wiem ze ja swedzi bo sie drapie przez te swoje alergie.Jest juz podrapana cala szyja i strupki.Ale jak ja ją wolam po imieniu albo pytam sie jej o cos to łapie sie za uszki obydwiema rączkami i siedzi w bezruchu.Czasem podczas zabawy tez nagle tak sie zlapie.
Byc moze bola ja od zebow bo rosna jej 2 na raz twraz i to gorne a one podobno najbardziej bolą.
Musze niestety czekac az do piatku.Mam nadzieje ze doktor cos poradzi a nie odesle do innego.
Candy,najprawdopodobniej twoja za duzo zjadla jak pisza dziewczyny.Moze poprostu jak dajesz butelke rob jej czestsze przerwy i niech sie odbije i znowu podawaj mleko.Moja ewa teraz nawet potrafi jak wiecej zje to zaczyna plakac bo chyba jej zalega w żoladku i po chwili zwraca wszystko i robi sie wesolutka.Tak wiec daje jej mniejsze ilosci a czesciej.Taki noworodek ma malutki żoladeczek i wieksze ilosci mleka poprostu mu sie nie mieszczą wiec ulewa.
Powodzenia.

o 23:55 na srodku korytarza odeszly mi wody i wtedy moj koszmar sie zaczol :-( boshe laski co ja przezylam ....szok , same surcze ze bolace ok bo tak ma byc ale moja szyjka rozwiera sie ale tylko jak polozna ja wyciagala i masowala ....no boshe co za bol , myslalam ze zejde .... tak mnie to wykonczylo ze uwiezcie mi ze nie mialam sily rodzic syna .... ja z placzem blagalam by zabraly go zemnie by go wyciagnely , zeby tylko przeszlo ..... nawet przec nie moglam , mialam dosc ..... do tego zyla mi pekla w rece z wysilku , masakra ..... no ale jakos nadludzka sila dalam rade i pojawil sie o 3:20 moj Skarb i ..... momentalnie zapomnialam o wszystkim , z placzem przepraszalam Misia za to ze nie mialam sily .....
ty masz swoj skarb w domu 