reklama

Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  • Starter tematu Starter tematu Iff
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
a jednak avent drozszy jest od tomme tippee. wlasnie patrze na allegro.
mloda1 i jak tak patrze to niestety faktycznie jak dokupisz butle to wyjdzie Cie to drozej :no:. bo jakos caly zestaw bardziej sie oplaca. przykro mi, ze wlasnie takie informacje wyszukalam :-(
w ramach pocieszenia moge Ci napisac, ze sie zdarza... ja oststnio wypatrzylam, ze jest w promocji takie krzeselko do karmienia jak chcialam. wiec sie spielam finansowo by sie wyrobic zanim sie promocja skonczy. i sie wyrobilam. zamowilam i cala szczesliwa czekalam na paczke. i jakos 2 dni pozniej znow zajrzalam na strone tego sklpeu a oni przecenili to jeszcze bardziej :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. mysllaam , ze sie wsciekne :angry:
 
reklama
ja myslalam zeby nawet zaryzykowac pogodzic sie ale nie mam zadnej gwarancji ze jak jemu cos nie bedzie pasowac znowu odejdzie z dnia na dzien a ja drugi raz takiego koszmaru nie chce przechodzic o nie !!!!!!!!
 
katerinka wiem ale uswiadomilam soibie ze kocham go..i ze bylam z nim naprawde szczesliwa..niewiem czemu tak nagle..ale boje sie ze bez niego nie dam rady;...;(((( a nie chce pisac do niego bo on nie odpisze mi nic..pewnie teraz gdzies jest na imprezie i ma mnie i nasza corke daleko w czterech literach..a to boli;(
 
samasamotna strasznie mi przykro... mialm nadzieje, ze sie bedziesz swietnie bawic. niestety bywaja sytuacje, ktore staja sie dla nas bodzcem do rozmyslan, wspomnien. i wtdey chcialbysmy za wszelka cene moc sie znow wtulic w ex... ale dasz rade. wciaz jestes ta sama dzielna dziewczyna, ktora dla swojej coreczki zmienila juz tyle w swoim zyciu :tak:. jeszcze nieraz dopadnie Cie smutek, tesknota i zniechecenie. ale to mija. bywa, ze trzeba okupic to kilkoma lzami... jestem pewna, ze powstrzymasz sie przed kontaktem z ex, bo niczego dobrego by Ci to nie przynioslo. trzymaj sie :tak:
 
katerinka wiem ale uswiadomilam soibie ze kocham go..i ze bylam z nim naprawde szczesliwa..niewiem czemu tak nagle..ale boje sie ze bez niego nie dam rady;...;(((( a nie chce pisac do niego bo on nie odpisze mi nic..pewnie teraz gdzies jest na imprezie i ma mnie i nasza corke daleko w czterech literach..a to boli;(
ja wiem ze uczucia nie mijaja z dnia na dzien i ja tez nie moge sie z ta sytuacja pogodzic i najchetniej chcialabym juz urodzic bo moze wtedy nie bedzie czasu na rozmyslenia.tyle wytrzymalas .kryzys minie.ja osobiscie jak patrze na panny mlode to strasznie im zazdroszcze i mysle ze mi sie nigdy taki dzien nie przydazy.a za chwile uswiadamian sobie ze nic nie dzieje sie bez przyczyny wiec moze tak musimy to przechodzic
 
:-)
hej dziewczyny..;((
wlasnie wrocilam z wesela musialam wczesniej zle sie czulam..
caly czas siedzialam i myslalam jak by to bylo jak by M ze mna był..
ehh teraz mam ochote zadzwonic,napisac do niego ...ciezko mi sie powstrzymac od tego ale wiem ze nie moge..;( wytrzymalam juz dwa miesiace nie piszac nic do niego ...nie dam rady chyba za ciezko mi jest.;(
Szkoda, ze tak sie skonczyl ten wieczor dla Ciebie. Nie zalamuj sie, postaraj sie wytrzymac bo jak zrobisz to nagle to potem mozesz pluc sobie w brode ze to zrobilas.
Ja mam podly nastroj jak ide gdzies wsrod ludzi, ostatnio bylam w ikei na zakupach jak wrocilam to przewylam caly wieczor, tyle tam par, kobiet w ciazy z facetami, ktorzy skakali kolo nich, pozniej zauwazylam ze nawet glupie wyjscie do tesco dziala na mnie przygnebiajaco. Radze sobie w ten sposob, ze unikam takich miejsc jak ognia, ale wiem, ze nie unikne spotkan w gronie szczesliwych rodzin:-(. Moze Ty tez popatrzylas na pary i dlatego Cie tak naszedl kiepski nastroj? Trzymam kciuki, zeby zarasz przeszlo
 
dziekuje krropelka =* samaniewiem skad ten placz teraz u mnie..kocham go i nie moge sie oszukiwac ze nie..;( ale postaram sie nie napisac do niego..nie chce zeby mial satysfakcje z tego ze cierpie;
 
ja miałam laktator canpol babies ręczny i też nie narzekałam. wprawdzie tam było napisane żeby ściągac używając dodatkowo nakładki silikonowej na końcówke laktatora niby masującej i tak dalej... ale z tą nakładką to ja nic nie dałam rady ściągnąc, a wtedy juz miałam laktacje okey (zreszta z ta to ja od poczatku nie miałam problemu), więc ściągałam bez. tak jak pisze kropelka lepiej mieć butelki tej samej firmy, bo to jest koszmar jak ściągasz pokarm i liczy sie każda kropla a tu się okazuje ,że coś jest nie tak i mleko ucieka. Właśnie ten laktator miał taki minus że nie wszystko zawsze mi trafiało tam gdzie trzeba... ale moze to ja byłam nieumiejętna, chociaż przecież ściągałam przez 6 miesięcy i zarówno na początku jak i na końcu ściągania mi się to zdarzało. Co do butelek to jak masz twardą wodę to radziłabym kupować szklane ;-) u nas w krakowie wodna jest strasznie twarda i nawet jak wygotowywałam butelki czy cos to mi się kamień osadzał na ściankach ze szklanej dało się to zetrzeć, ale plastiki matowiały i po jakimś czasie były do wyrzucenia. Mój smok pił mleko to odciągane z serii antykolkowej nuka z takimi szerokimi smoczkami, w sumie nie narzekałam... bo on od początku miał kolki więc wątpie żeby to od butelek. zreszta mój młody to miał tak że kupke robił z częstotliwością raz na tydzień, raz na półtora tygodnia... ale lekarka mówiła ze u dzieci karmionych tylko piersia tak sie zdarza i nie ma za bardzo sie czym przejmowac. Smoczki kupowałam kaczukowe i jak teraz pije kaszke rano z butli to też z kauczkowych. Jak próbowałąm go przestawić na silikonowe żeby było twardsze to odrzucił. Kubki niekapki z aventu mu też niespasowały więc mu kupowałam z nuka takie z dzubkiem tez kauczkowe. A teraz to jak jest w domu to pije soczki czasem z butlki z tym dziubkiem, ale ze rzadko bywamy w domu to przeważnie mu kupuje cos do picia na miescie i jak sa takie kubusie play czy cos z tym takim dziubkiem to sobie woli odkrecic i pić z gwinta ;-)

co do kosmetyków to... my sie smarujemy dalej nivea baby na każdą pogode bo jest okey ;) a ja mam fioła na punkcie promieni słonecznych :dry:... i mydełko tez mamy z tej serii. Adaśko ma na nózce znamie które mu sie swego czasu strasznie wysuszało i łuszczyło, dermatolog przepisała nam hydrolan taki nawilzajcy bez recepty. na początku było okey.. a potem Adaśkowi co chwile wychodziły jakieś chrostki. Jak przestalismy to stosowac to problem zniknął.

A co do wózka to my spacerówke mieliśmy X-landera Xa Wózek dziecięcy XA - X-lander głęboki mieliśmy firmy TAKO, na paskach wiec fajnie się gibał.. ale jako spacerówka sie kompletnie nie sprawdzał. A mimo ,że X-lander troche sobie sam waży bo 16 kg z czego same opony 9 kg:dry: to dla mknie to był zawsze wózek marzeń i nigdy na niego nie narzekałam.. no może na kolor bo mieliśmy jasnozielony i jak się zrobiło ciepło to muszki do niego leciały wiec juz był zielony w czarne kropki. A ja osobiście jestem przeciwniczką parasolek bo mi się do wydaje takie małe, a że ja zawsze lubiłam długie spacery bez względu na pogode to sobie jakos tego nie mogłam wyobrazic żeby do tego wsadzic mojego smoka w kombinezonie zimowym i żeby mu było wygodnie... więc sobie go zostawiłam i jak będę mieć kolejna dzidzie to sobie dokupie gondole pewnie i fotelik. bo jak Smok wyrósł to go sprzedałam, bo przynajmniej maxi-cosi tylko 5 lat mozna stosowac, a my własnie taki mielismy.

a teraz co do zdrowia to smok sie czuje juz troche lepiej. koło 15-16 znów 39 stopni :dry:zbiłam mu i poszedł spać a my z mama pojechałysmy kupic buty do galerii krakowskiej którą mamy 15 minut na nogach od naszego domu(nienawidze tego miejsca :wściekła/y:) , jak wróciłam po niecałej godzinie to smok dalej śpi...ale cały mokry, poduszka też, a o ubranku nie wspomne. Ale dobrze ,ze sie chociaż wypocił. Teraz juz nie ma gorączki, nawet stanu podgorączkowego ale zobaczymy jak to będzie w nocy.
A aspiranta fajnie ze mam... tylko ,ze aspirant wczorajsza pomoc przypłacił tym ,ze sie sam zaraził i dzizisiaj z goraczka cierpial w łózku. A jego to juz nie ma kto przykryc kocykiem.
 
reklama
samsamotna u mnie minal juz rok od rozstania z ex. i do dzis zdarza mi sie pomyslec, ze moze jednak. ale przyznam, ze z czasem coraz latwiej jest takie pomysly w sobie zwalczac. i pamietam jeszcze bardzo dobrze jak ryczalam na samym poczatku. ex po rozstaniu wyrzadzil mi mase krzywdy i powinnam go za to znienawidziec. a jednak duuzo czasu mi zajelo zanim przestalam za nim tesknic. wiele dni wyobrazalam go sobie z inna, radosnego i spelnionego. a mialam z nim duzo fajnych wspomnien z bycia razem.
to wszytsko nie jest proste. i boli cholernie. jakby kto serce wydzieral. ale uwierz mi. ten bol naprawde minie :tak:. potrzeba na to tylko czasu. a bardzo to ulatwia brak kontaktu z ex :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry