Carlaa, może idealizujesz tego czlowieka, bo spotkało Cie nieszczescie (napisalam tak, chociaz dzisiaj, majac 4 miesieczne dziecko uwazam, ze to niepojete szczescie)? W sumie Ci sie nie dziwie, w Twojej wyobrazni uklada sie obraz idealnego ex, mimo, ze ten nie chcial rodziny. Podejrzewam, ze w zderzeniu z rzeczywistoscia wcale nie bylby tak wspanialy jak w Twoich snach.
Wydaje mi sie, ze jezeli facet kocha kobiete, to bedzie z nia nawet jakby miala trojke dzieci, a kaze z innym facetem. Tak po prostu jest i koniec. Takze tłumaczenie, ze nie bedziecie razem, bo jestes w ciazy, to tylko "tłumaczenie".
Mam nadzieje, ze milosc do dziecka przyjdzie z czasem. Mowisz otwarcie, ze nie chcesz tego dziecka, dlatego licze, ze po porodzie cos sie zmieni w Twoich uczuciach, bo moglabys jeszcze bardziej skrzywdzic siebie, a przede wszystkim dziecko. Ja patrzac na swoja coreczke nie mysle o jej ojcu, bo Marysia to zupelnie inny czlowiek.
Jezeli mialabym Ci cos doradzic, to patrz do przodu, nie ogladaj sie za tym co bylo, bo to juz (niestety) nie wroci.
Pozdrawiam,
P.
popieram w 100% i witam Cie serdecznie na forum mimo "okolicznosci" takich a nie innych;
katerinka - coz.... niektorzy jak to sie mowi, mijaja sie z powolaniem; z tego co mi wiadomo i co ja mam nawet teraz, to jak dzieci robia czesciej kupki, to jest tendencja do czerwonej pupki - trzeba dbac i jakos przechodzi pomalutku; i nie jest to Twoja wina - skora dziecka jest baaardzo delikatna;
i nie sadze, aby po 3 tygodniach uzywania wyszlo tak nagle uczulenie;
jesli chodzi o diete matki karmiacej, to wszystko jest wskazane w rozsadnych ilosciach; z wykluczeniem cytrusow i produktow ciezko strawnych - bigos, tluste bardzo rzeczy, itd; z nabialem tez nie wolno przesadzac, ale... jest Tobie szczegolnie teraz potrzebny; ale nie - mleko

tylko twarogi, jogurt, zolty ser; niestety tak jest, ze tylko nieliczne matki moga sobie pozwolic na jedzenie wszystkiego; jesli malenstwo ma problemy z wyproznieniem, to o slodyczach zapomnij i staraj sie ograniczyc tez cukier; wskazane za to sa: jablka (w sumie tylko one nie szkodza malenstwu, bo nawet gruszki moga powodowac wzdecia, oraz - mozesz Ty sama codziennie zjesc kilka suszonych sliwek - przejdzie przez pokarm; oraz z sokow - to sok jablkowy najlepszy); a jesli chodzi o picie, to mozesz pic herbatke wspomagajaca laktacje - bardzo dobra jet z herbalife (zapytaj w aptece, bo cos moglam pokrecic); slaba herbata, no i oczywiscie woda niegazowana

zreszta - pic trzeba duzoooo:-)
a jesli chodzi o espumisan, to on jest bez recepty, ale mozna go stosowac dopiero jak dziecko skonczy miesiac zycia; i jesli sa problemy z brzuszkiem, to najpierw sie zaczyna od "lagodnych" sposobow, typu: masaz brzuszka, cieple (nie gorace) oklady, kladzenie na brzuszku (najlepiej na sobie tak pod katem); jesli to nie pomoze, to sa homeopatyczne czopki a nazwie VIBURCOL :-)- tez bez recepty; potem dopiero sie zaczyna farmakologie; zreszta, im pozniej wprowadzisz leki, tym wieksze prawdopodobienstwo, ze malutki organizm sam da sobie rade bez wspomagaczy:-)
przyszla mama - a tak dobrze juz bylo.... ale glowa do gory; zadbasz troszke o sibie, poodpoczywasz i szybko inie czas a Ty jeszcze urodzisz po terminie;-)
kabaretka - to sa wlasnie uroki samotnego macierzynstwa; jestesmy w sumie same w czterech scianach tylko z malenstwem; jeszcze do tego pogoda tez dziala depresyjnie

wiesz... mi sie wydaje, ze jesli czujesz, ze powraca to co kiedys mialas, to udaj sie jak najszybciej do specjalisty, bo w ktoryms momencie sama mozesz sobie nie poradzic; a to przeciez nic zlego - zadbac o swoja psychike, aby moc sie spokojnie zajmowac i soba i malenstwem:-) bedzie dobrze, musi byc dobrze:-)
adka - przepraszam, ze to napisze, bo w sumie to sie w duchu modlilam, aby mi sie Twoj post nie przypomnial jak bede na forum; bo wiesz... ja to taka szczera babka jestem, za szczera w sumie; ale niestety - przypomnialo mi sie;
Czy Ty sie wogole zastanowilas po co piszesz to na forum???? przeciez tutaj sa kobiety - matki i przyszle matki, ktore robia wszystko, aby moc spokojnie wychowywac dzieci albo donosic ciaze w spokoju, mimo, ze w wiekszosci exowie nam to skutecznie sami utrudniaja, a Ty co?? sama sie w to bagno pchasz i nam jeszcze o tym piszesz?? Kobieto - nikt nie mowil, ze jest latwo i ze bedzie latwo, ale Ty to w sumie robisz wszystko, aby miec kontakt z exem, aby co?? wyznal milosc i zyli dlugo i szczesliwie?? to nie ta bajka; dalas sie ponizac, zeszmacic szmaciarzowi i teraz liczysz na to, ze nagle z takiego typa powstanie ksiaze z bajki?? i sama sie prosisz o "kuku" a potem masz jeszcze do nniego pretensje i jeszcze sie tym chwalisz?? a miej sobie pretensje do kogo chcesz, ale pomysl troszke... bedziesz matka i taki dajesz przyklad swojemu dziecku?? chcialabys aby ono tez tak postepowalo??

mozesz sie na mnie obrazic albo i nie, ale... mi to sie w glowie nie miesci, i sadze, ze wiele kobiet tutaj tez tak mysli, choc glosno tego nie powiedza; i albo wezmiesz sie w garsc i zaczniesz myslec jak matka, albo wroc do niego i zyj sobie w "bagnie"; bo "klejac" sie do niego a potem opowiadajac jaki to on jest, przynajmniej mojego wspolczucia ani zrozumienia juz nie zyskasz
mialam cos jeszcze napisac o swoim snerfie, ale cisnienie mam tak podniesione, ze... nawet zapomnialam

; moze jak sie troszke uspokoje, to... napisze jeszcze