Witam :-). A mojemu berbeciowi dziąsełka się szykują i chyba będą z tego jakieś ząbki,marudny się zrobił jak nie wiem co,w nocy spać nie chce,budzi się co chwilkę
,no i śpi ze mną w łóżku nie powiem żeby Mu się to nie podobało:-). Ale wolę jak śpi w swoim łóżeczku,przynajmniej wiem że nie spadnie i nic sobie nie zrobi a na łóżku to cały czas muszę go pilnować,i spać się przez to nie da :-(.
Co do blendera to mam Brauna wydaje się solidny,dostałam go od babci w prezencie :-). Jak na razie mnie nie zawiódł,oby jak najdłużej :-).
A wczoraj pierwszy raz robiłam Kubusiowi jedzonko w parowarze,lepszy smak mają warzywka niż z wody :-). I podobno są zdrowsze :-).
krropelka twój eks przeszedł sam siebie,po raz kolejny
.
Boshe co z tymi facetami
,zamiast głowy pustka
.
A dziecko głodne eh....
Mierzy swoją miarą,ciekawe co On był zrobił,pewnie zostawił młodego w łóżeczku i wyszedł
,modlę się o to by sąd był po twojej stronie.I nie dał tak nie odpowiedzialnemu ojcu opieki nad młodym przez dwa tygodnie.Myślę że tą rozmowę na gg możesz pokazać w sądzie
.
Pozdrowionka dla wszystkich mamuś :-).
,no i śpi ze mną w łóżku nie powiem żeby Mu się to nie podobało:-). Ale wolę jak śpi w swoim łóżeczku,przynajmniej wiem że nie spadnie i nic sobie nie zrobi a na łóżku to cały czas muszę go pilnować,i spać się przez to nie da :-(.Co do blendera to mam Brauna wydaje się solidny,dostałam go od babci w prezencie :-). Jak na razie mnie nie zawiódł,oby jak najdłużej :-).
A wczoraj pierwszy raz robiłam Kubusiowi jedzonko w parowarze,lepszy smak mają warzywka niż z wody :-). I podobno są zdrowsze :-).
krropelka twój eks przeszedł sam siebie,po raz kolejny
.Boshe co z tymi facetami
,zamiast głowy pustka
.A dziecko głodne eh....
Mierzy swoją miarą,ciekawe co On był zrobił,pewnie zostawił młodego w łóżeczku i wyszedł
,modlę się o to by sąd był po twojej stronie.I nie dał tak nie odpowiedzialnemu ojcu opieki nad młodym przez dwa tygodnie.Myślę że tą rozmowę na gg możesz pokazać w sądzie
. Pozdrowionka dla wszystkich mamuś :-).
:-)Czekam na zdjęcia
Gratuluję, teraz na pewno wszystko się zmieni w Twoim życiu
chyba jedynie w sensie czy uzna Michała,czy będzie chciał kontaktu i jak sprawa kasy ............jakieś resztki uczuć tam zostały choć nie wiem czy bardziej nie jest to litość;-)bo w sumie nad nimi można się tylko litować,że na własne życzenie tracą to co w życiu najpiękniejsze,pewnie większość z nich z czasem żałuje ale zazwyczaj za późno........co do powrotów................to chyba kwestia sytuacji ale uważam,że ciężko odbudować zaufanie i chyba zawsze pojawia się ta myśl,że znowu zawiedzie gdy będzie potrzebny................
ze postara sie pomoc
Teraz niby mowi ze sobie nic nie odliczy ze to prezent...Boze dlaczegoini zmieniaja zdanie z dnia na dzien?!