reklama

SEN-przesypianie nocy

Monia dasz radę, wierzę w Ciebie...

A ja mam pytanko... bo czasami przez głowę przechodzą mi myśli takie, zeby Kubę do normalnego łóżka przenieść, tylko po chwili myślę sobie, ze to chyab za wczesnie, cio? tym bardziej, że on takie pozycję podczas snu przyjmuje, ze na bank obudziłby się na podłodze... co o tym myslicie?
 
reklama
moja Ninka zasypia sama. czasem przespi tak cala noc, ale jednak czesto przychodzi do nas tak ok. 4-5 :baffled: ale ja nie mam sily jej odzwyczajac - musialabym sie z nia meczyc w srodku nocy przez godzine, a rano musze wstac do roboty. chyba nie bedzie tak do 18-tki ;-);-);-)


Mam dokładnie to samo z młodym:-D:-D:-D
 
Ja sie tez przyznam bez bicia, ze Stas spi z nami w lozku. Tu gdzie mieszkamy raczej nie ma innej mozliwosci. Ale codziennie mu obiecuje, ze jak tylko wrocimy do PL a to juz tylko miesiac z haczykiem to natychmiast dostaje nakaz eksmisji. Najlepiej jeszcze ze wskazaniem do spania w swoim pokoiku. :-):-)I tez mysle o lozku dzieciecym dla niego, bo tam narazie stoi wersalka, troszku za wysoka. A do lozeczka mozna dokupic zabezpieczenia na bok, takie zeby nie wypadl. trzmajcie kciuki zeby nam sie udalo eksmitowac tego goscia
 
Monika ... Monika ... Monika :-):-)


No to i ja z doppingiem biegnę: MONIA MONIA ;-):laugh2:

Monia dasz radę, wierzę w Ciebie...

Achhh :happy2:...ale dałyscie mi motywację :-):-):-) Dzięki...dziś wieczorem bedę miała w pamięci wasz doping ;-):-D:tak:

. trzmajcie kciuki zeby nam sie udalo eksmitowac tego goscia

Trzymam już teraz :tak:
 
A ja dla odmiany mam inne zdanie:tak:Spanie z maluszkiej jest słodkie i cudne i ciesz sie moniko puki mozesz,bo przyjdzie taki dzien ze malutka nie bedzie juz z wami chciała spac i pojdzie o siebie.Bedzie ci jej słodkiego ciałka brakowało;-)Julia spi troche u siebie troche ze mnba i nie robie z tego dramatu.Dziecinstwo trwa bardzo krotko....Trzeba sie nim nacieszyc;-)
Ja długo usypiałam Julie u wozku i pewnego dnia powiedziałam koniec.Pozbyłam sie wozka z domu i okazało sie,ze wcale on nie jest J potrzebny zeby usnac:tak::-)
Została nam nauka sikania i moniu..wszystko w swoim czasie:happy2:

Owszem, jest słodkie ... te ich cieplutkie, mieciutkie i gładziutkie ciałka ... pachnąca skórka ... rączki malutkie lezace na Twoim ramieniu ... głowka wtulona w zebra ... nózki na buzi ;-) ... ale im mniej tych cudnych wrażen tym mniej tęsknisz do tego ... i Ty i dziecko ... teraz jest jeszcze malutkie, ale za 2 lata bedzie juz wieksze, a łozko nie rosnie, zawsze tak samo "wąskie";-) ... w ciagu dnia sie naprzytulamy tych naszych małych szczęść ... noc pozostawmy na odpoczynek :tak:

Monia i jak?? :-) ... wierze ze dałas rade i Amelka smacznie przespi noc w łózeczku a Wy z mężem bedziecie mogli sie poprzytulać ;-)
 
Tez lubilam spac z mala (u nas bylo podobnie jak u Gufi- Paula ladowala w lozku nad ranem i razem dosypialysmy), ale w Boze Narodzenie spalismy na waskim lozku i wtedy Paula stwierdzila, ze jest ciasno i nie bedzie spac z rodzicami i tak jej zostalo. Nawet jesli obudzi sie na poranne mleczko to kaze odkladac sie do lozeczka:tak:
Na razie Paula spi w lozeczku i nie myslimy o normalnym lozku dla niej. Tak sie wierci w nocy, rzuca, ze szybko wyladowalaby na podlodze:no:

Gufi Ninka w turystycznym lozeczku nie obciera sobie buzki? Paula tez uderza o szczebelki, ale po spaniu w turystycznym ma chyba wieksze obrazenia:nerd:
 
Monia i jak?? :-) ... wierze ze dałas rade i Amelka smacznie przespi noc w łózeczku a Wy z mężem bedziecie mogli sie poprzytulać ;-)

A więc :-)...Amelka została przeniesiona do łóżeczka i spała do 1 :tak:...zaczęła płakać i wzięłam ją do siebie :zawstydzona/y:...(nie mam siły w nocy użerać się z nią)
Ale ale...nie linczujcie mnie od razu bo mam takiego plana ;-)...Wymysliłam sobie że co wieczór będę ją odkładać do łóżeczka i będę widzieć ile pośpi...mam nadzieję że pomału przyzwyczai sie i będzie spać tam coraz dłużej aż dojdzie do całej nocki :blink:...nawet będę sobie zapisywać godziny kiedy wędruje do naszego łóżka spowrotem żeby widzieć czy faktycznie spędza w łóżeczku coraz więcej czasu :happy: Źle robie...hę ?

Kajenka...co Ty o 3 na ranem robisz ???
 
Owszem, jest słodkie ... te ich cieplutkie, mieciutkie i gładziutkie ciałka ... pachnąca skórka ... rączki malutkie lezace na Twoim ramieniu ... głowka wtulona w zebra ... nózki na buzi ;-) ... ale im mniej tych cudnych wrażen tym mniej tęsknisz do tego ... i Ty i dziecko ... teraz jest jeszcze malutkie, ale za 2 lata bedzie juz wieksze, a łozko nie rosnie, zawsze tak samo "wąskie";-) ... w ciagu dnia sie naprzytulamy tych naszych małych szczęść ... noc pozostawmy na odpoczynek :tak:
No dokladnie jakbym czytala o naszym ''spaniu'', dlatego tez jak juz pisalam mam silne postanowienie poprawy....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry