natalka_25
Sierpniowa mama'07
Cześć mamusie!
Zakupiłam dziś ostatnie potrzebne rzeczy dla siebie i małego zakupiłam tez poduszke ułatwiającą karmienie i oponkę do siedzenia.
Pozatym bardzo spuchłam niemam jak włozyc buty na nogi niewiem jak sobie z tym radzić. Jutro jade zobaczyć szpital aż się boje...
pozatym upał straszny u Nas mały rozciąga się z każdej strony z nowości to brzuszek mi troche się obniżył ja tego niezauważyłam tylko moja mama mam do Was pytanie na ile przed porodem się opuszcza brzuszek? wogóle to niewiem już jak liczyć swoje tyg ciązy jestem w 36tyg, ale według usg 37tyd.?
Raabit spakuj się prosze bo potem się niepotrzebnie bedziesz denerwowała ja juz spakowana
Kasiu wspólczuje sytuacji mnie by szlak trafił i niewiem ale pewnie bym jej na wstawiała ale to tez nierozwiązanie skoro ona jest taka inteligetna oczywiście w niedobry znaczeniu brak mi słów, co za małpa przepraszam za określenie ale jak można się tak zachowywać
Gosiu też nieprzejmuj się tym gadaniem ktoś tu już napisał ze powinnaś ją nastraszyć i niech swoje historyjki opowiada komuś innemu co za babsko!
Ciekawe jak tam Vivianna, Madeline i Claudia???
Zakupiłam dziś ostatnie potrzebne rzeczy dla siebie i małego zakupiłam tez poduszke ułatwiającą karmienie i oponkę do siedzenia.
Pozatym bardzo spuchłam niemam jak włozyc buty na nogi niewiem jak sobie z tym radzić. Jutro jade zobaczyć szpital aż się boje...
pozatym upał straszny u Nas mały rozciąga się z każdej strony z nowości to brzuszek mi troche się obniżył ja tego niezauważyłam tylko moja mama mam do Was pytanie na ile przed porodem się opuszcza brzuszek? wogóle to niewiem już jak liczyć swoje tyg ciązy jestem w 36tyg, ale według usg 37tyd.?
Raabit spakuj się prosze bo potem się niepotrzebnie bedziesz denerwowała ja juz spakowana

Kasiu wspólczuje sytuacji mnie by szlak trafił i niewiem ale pewnie bym jej na wstawiała ale to tez nierozwiązanie skoro ona jest taka inteligetna oczywiście w niedobry znaczeniu brak mi słów, co za małpa przepraszam za określenie ale jak można się tak zachowywać

Gosiu też nieprzejmuj się tym gadaniem ktoś tu już napisał ze powinnaś ją nastraszyć i niech swoje historyjki opowiada komuś innemu co za babsko!
Ciekawe jak tam Vivianna, Madeline i Claudia???
a jednak urodziłam hihihihi
teraz niby mi troche opadł ale sama niewiem
czytałam gdzieś że do opadnięcia brzucha dochodzi w 36 tyg. chyba ale tak jak napisałam chyba nie u wszystkich
:-)
ale chyba ma prawo
wczoraj bylo opuchniete ale nie takie sine,ale dzis to masakra.z domu nie wychodze bo pewni wszyscy beda myslec ze maz mnei bije;-)a najlepsze bylo to ze mi lzy lecialy z bolu a moj kochany maz palkal ze to jego wina bo mi pozwolil pomagac:-)biedactwo.
:-(,wszystko mnie boli,dól brzucha,pachwiny i ciągle czuje parcie na krocze jak leże.Brzuch mi sie nie opuscil ale nie mialam go jakos wyskoko i lekarz powiedzial ze czasem nawet nie da sie zauwazyc ze jest nizej.wszystcy mi mówia ze takie czeste skurcze to objawy zblizającego sie porodu
niby jestem donoszona i bym sie nie obrazila,bo nie wiem jak dlugo wytrzymam taki stan:-(jeszcze w dodatku nie moge spac,budze sie 2-3 i nie spie do 6.koszmar.Mamusie juz rodzaace,co o tym myslicie?